Komentarz GP: Adwokat na podsłuchu

Katarzyna Żaczkiewicz
Katarzyna ŻaczkiewiczDGP
12 sierpnia 2008

Zakładać podsłuchy w kancelariach adwokackich to tak, jakby instalować pluskwy w konfesjonale. Jeśli sędziowie i prokuratorzy będą akceptować takie praktyki, to nieufność do naszego państwa i prawa podskoczy do granic wytrzymałości. Adwokat bez zaufania klienta nie jest już adwokatem.

Dlatego pogoń za skutecznością policji i prokuratury nie może usprawiedliwiać chwytów poniżej pasa. Nie może usprawiedliwić nagrywania rozmów telefonicznych w zespole adwokackim. Przecież są inne, mniej inwazyjne sposoby na pozyskanie dyskretnych informacji. Można zarządzić obserwację, zastosować prowokację, przesłuchiwać świadków. W państwie prawa cel nie może uświęcać środków. To środki prawne powinny być dobierane, tak by pozostawały w zgodzie z celami.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png