Karma w przetargach: Czas, by urzędnicy zaczęli się przejmować klauzulami społecznymi

umowa, zgoda
Wyzwań związanych z zamówieniami będzie przybywać.ShutterStock
22 listopada 2015

Klauzule społeczne – nudniejszej nazwy nie dało się wymyślić. I jeszcze towarzysząca jej idea: dobro powraca. Też nudno. Ale naprawdę warto, by urzędnicy zaczęli się tymi nudnymi wytycznymi przejmować.

To pomysł idealistyczny. Nierealny. Nierynkowy i trudny do wprowadzenia. Ale da się nim w biznesie kierować. „Remont infrastruktury w parku Cytadela wraz z budową placu zabaw w pobliżu restauracji Tarasy Cytadeli w Poznaniu” – na wykonanie takiego dzieła rozpisał przetarg tamtejszy Zarząd Zieleni Miejskiej. ZZM mógłby do sprawy podejść jak najbardziej klasycznie, czyli w warunkach oceny ofert oprócz najniższej ceny (od roku niebędącej już jedynym kryterium), wprowadzić, niczym listek figowy, drugie kryterium – wykonania zadania na czas. Tak powszechnie robią urzędnicy. I cieszą się, że wszystko przebiega zgodnie z prawem, a co najważniejsze łatwo i bez kłopotów, bo w końcu i tak wygra ten, kto będzie najtańszy.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.