Przesłuchania w jednym pomieszczeniu wielu osób, brak pomocy tłumacza, naruszania prawa do prywatności to główne grzechy naszej administracji w postępowaniach z udziałem cudzoziemców.
Wszystko dlatego, że wciąż brakuje nam jasnych i precyzyjnych zasad przeprowadzania przesłuchań obcokrajowców, którzy ubiegają się w naszym kraju o status uchodźcy lub o zezwolenia na zamieszkanie na czas oznaczony. Tak wynika z raportu „Przesłuchanie cudzoziemców w trakcie postępowania administracyjnego. Polska”, który ogłosiła Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
Brak regulaminów
Fundacja sprawdziła sposób przeprowadzania przesłuchań przez urzędników urzędów wojewódzkich, Urzędu do spraw Cudzoziemców, Rady do spraw Uchodźców. Okazało się, że w żadnym z tych podmiotów nie powstał wewnętrzny regulamin, który regulowałby przebieg przesłuchania, prawa i obowiązki urzędników, tłumaczy oraz samych cudzoziemców. Dlatego urzędnicy posuwają się czasem za daleko, zadają pytania dotyczące sfery intymnej, gdy w pomieszczeniu są przesłuchiwane także inne osoby. Zdarza się, że pokoje nie są wyciszone i oczekujący na korytarzu słyszą krępujące odpowiedzi przesłuchiwanych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.