Co przemawiało za wzrostem maksymalnych kosztów postępowań dyscyplinarnych w polskiej palestrze? To pytanie zadaje sobie w tym momencie wielu adwokatów. Powód? Treść najnowszej uchwały Naczelnej Rady Adwokackiej. Jak informował DGP, na jej mocy wzrosła – i to o 600 proc. – górna granica kwot, jakie uiścić powinien na rzecz swojego samorządu adwokat skazany przez sąd dyscyplinarny.
Zmianę uzasadniano koniecznością urealnienia kosztów postępowań. Podkreślano, że dotychczasowa maksymalna stawka w wysokości 3 tys. zł za instancję często nie rekompensowała kwot, jakie ponosiły sądy, prowadząc postępowanie wobec obwinionych adwokatów. Chodziło o pieniądze, jakie przeznaczano m.in. na zwrot uzasadnionych kosztów podróży przesłuchiwanych świadków (jak mantrę powtarzany był kazus świadków z Izraela), opinii biegłych czy tłumaczeń. Podawano również, że największy kłopot był z tym w Warszawie i to ona szczególnie nalegała na dokonanie korekty dotychczasowej uchwały kosztowej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.