Aleksander Stępkowski, nowy podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jest zapewne jedynym przedstawicielem rządu, który może się poszczycić pięknym, szkolonym tenorem.
Na prawo poszedł za namową kolegi, który podczas kończącego klasę maturalną wypadu w góry zasugerował taką ewentualność. Brat przyjaciela kończył właśnie studia na tym kierunku, więc się orientował. – – wyjaśnia Aleksander Stępkowski. Dlatego ostatecznie zdecydował się na naukę na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.
W tym czasie zajmowały go jednak nie tylko paragrafy. Jeszcze przed obroną dyplomu rozpoczął edukację w szkole muzycznej w klasie śpiewu solowego. – – tłumaczy swoją decyzję Aleksander Stępkowski. Jego nauczycielem i mistrzem był Leonard Andrzej Mróz, wybitny polski śpiewak. – – opowiada prawnik.
Szkoła muzyczna nigdy jednak nie była celem sama w sobie, a to, czym chciał się zajmować naprawdę, było prawo. Rozpoczął więc studia doktoranckie. W pracy naukowej koncentrował się głównie na prawie porównawczym, i to zarówno prywatnym, jak i publicznym. W swoim doktoracie na przykładzie Szkocji analizował instytucję powiernictwa. – – wspomina Stępkowski.
Promotorem jego pracy doktorskiej nie był jednak wspomniany prof. Izdebski, a prof. Marek Wąsowicz. – – ocenia prawnik.
Na późniejszym etapie kariery zainteresował się z kolei zasadą proporcjonalności, która przeniosła go na grunt prawa publicznego. I to jej poświęcił swoją pracę habilitacyjną. – – doprecyzowuje. – – dodaje.
W efekcie powstała praca z publicznego prawa porównawczego, pomimo że na uczelni wykładał historię doktryn politycznych i prawnych. Jak sam przyznaje, naraził się tym trochę kolegom, którzy zajmowali się naukowo tą materią. Jednak nie żałuje. Podobnie jak nie ubolewa nad tym, że zamiast aplikacji wybrał ścieżkę akademicką. –– podkreśla prof. Hubert Izdebski.
Aleksander Stępkowski pytany, kiedy wciągnęła go polityka odpowiada, że jeszcze w okresie pracy nad doktoratem. Zaraz jednak doprecyzuje: – – wyjaśnia.
Mowa o konserwatywnym Instytucie na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris, który współtworzył i któremu przez wiele lat szefował. – – wyjaśnia Stępkowski.
Swoim zaangażowaniem w prace instytutu zdołał sobie zaskarbić szacunek i sympatię jego członków. –– mówi adwokat Jerzy Kwaśniewski, który objął po nim schedę w organizacji.
Pokłosiem jego działalności w Ordo Iuris jest niedawna nominacja na stanowisko podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. – – śmieje się prawnik. I relacjonuje początki swojej przygody z tą naprawdę wielką polityką. – – mówi z uśmiechem nowy wiceminister.
W resorcie będzie odpowiadał za sprawy prawne, traktatowe oraz prawa człowieka. – – wyjaśnia.
Czas wolny poświęca dzieciom, które z różnym skutkiem próbuje zarazić swoją pasją do turystyki kajakowej. Lubi też chodzić po górach. Z chęcią czyta również książki filozoficzne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu