Zimno i nieświeże jedzenie to nie powód do skargi więźnia

więzienie, areszt, więzień
Opisane przez naszą czytelniczkę niedogodności, choć niewątpliwie są uciążliwe, nie naruszają dóbr osobistych.ShutterStock
3 lipca 2015

Mąż pani Grażyny odbywa karę w zakładzie półotwartym. – Ma niby prawo do przepustek i widzeń, ale w praktyce są z tym problemy. Mąż skarży się, że kontrolowane są jego prywatne listy i rozmowy telefoniczne. W celach panuje zaduch, w lecie upał jest nie do zniesienia, w zimie z kolei jest straszliwy ziąb. Mąż próbował interweniować, ale usłyszał zapewnienie, że w zimie dostanie dodatkowy koc, a z upałem nic nie można zrobić. Także jedzenie pozostawia wiele do życzenia, standardem deserowym są nadpsute owoce. To urąga jakimkolwiek przyzwoitym warunkom, chciałabym jakoś pomóc mężowi – pisze czytelniczka.

Nie mamy dla pani Grażyny, a zwłaszcza dla jej męża, zbyt dobrych wiadomości. Teoretycznie można próbować interwencji u dyrekcji danego więzienia, warto jednak pamiętać, że ta nie zawsze ma możliwości poprawy warunków. Każdy człowiek, niezależnie czy jest wolny, czy odbywa karę w więzieniu, powinien być traktowany z godnością, nie może być prześladowany.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png