ETPC: Mowa nienawiści nie załsuguje na konwencyjną ochronę

hejt
ETPC wyraźnie wskazał, że mowa nienawiści nie jest chroniona na gruncie art. 10 KonwencjiShutterStock
27 lutego 2018

Każdy użytkownik internetu spotyka się z nienawistnymi komentarzami. Różne są formy reakcji i przeciwdziałania takim wpisom. Jedną z nich jest składanie zawiadomień oraz pociąganie haterów do odpowiedzialności na gruncie przepisów karnych penalizujących mowę nienawiści. Europejski Trybunał Praw Człowieka miał kolejną okazję odnieść się do internetowej mowy nienawiści na kanwie sprawy Smajic przeciwko Bośni i Hercegowinie (skarga nr 48657/16).

Skarżący, z zawodu prawnik, został w 2012 r. skazany za nawoływanie do nienawiści narodowościowej, rasowej i religijnej za wpisy w internecie, w których obrażał Serbów. Za czyn ten został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu. Zarekwirowano jego komputery. Sąd I instancji uznał za znieważające sformułowania takie jak „centrum miasta powinno być stopniowo oczyszczone”, „śmierdzące Boże Narodzenie”, „pozbyć się zagrożenia za naszymi plecami” czy „Serbowie, którzy pochodzą z zadupia”. Jednocześnie w orzeczeniu wskazano, że nie można się w tych wpisach dopatrzyć działania w interesie publicznym. W 2016 r. w sprawie wypowiedział się Sąd Najwyższy, który podzielił zdanie sądów niższej instancji. Uznał też, że Smajic został właściwie poinformowany o przysługujących mu prawach.

Pozostało 71% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.