Autopromocja

Lyoness odpiera zarzuty UOKiK

7 lutego 2014

„Korzyści materialne uczestnictwa w programie Lyoness nie są uzależnione od zachęcania do uczestnictwa w nim innych konsumentów” – twierdzi w oświadczeniu przesłanym redakcji Mathias Vorbach, rzecznik Lyoness.

W ten sposób firma odniosła się do wczorajszego artykułu DGP. Informowaliśmy, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił Lyoness zarzut prowadzania piramidy finansowej pod przykrywką programu lojalnościowego.

„Otrzymywanie świadczeń z programu lojalnościowego Lyoness uzależnione jest wyłącznie od zakupów realizowanych przez jego członków w ramach tzw. partnerstwa handlowego Lyoness (...)” – zapewnia Mathias Vorbach.

Tłumaczy, że członek programu ma także możliwość polecenia programu innym konsumentom. Jeżeli osoba zaproszona dokona zakupu, członek programu otrzymuje do 0,5 proc. wartości zakupu w postaci tzw. bonusu. Korzyści z uczestnictwa są wypłacane po osiągnięciu ustalonej minimalnej kwoty i nie zależą w żaden sposób od wpłat nowych uczestników. „Nie ma tu mowy o żadnym kryterium, które sugerowałoby wznoszenie piramidy finansowej” – pisze Mathias Vorbach. Jego zdaniem wszystkie korzyści w programie Lyoness wynikają z tego, że firmy partnerskie płacą indywidualnie uzgodnioną prowizję, dzięki czemu mogą sprzedawać produkty lub usługi bezpośrednio albo za pomocą kuponów. „Z prowizji tej finansowane są zwroty pieniędzy, bonusy przyjacielskie, ale i wszystkie inne świadczenia. Dlatego program Lyoness nie wymaga żadnych płatności ze strony nowych uczestników na rzecz uczestników, którzy już są członkami programu” – konkluduje Vorbach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.