Autopromocja

Nowa procedura karna: Była negacja, teraz pora na akceptację

30 września 2015

Trzy miesiące to zbyt krótki czas, aby ocenić reformę procesu karnego. Jednak to, co widoczne już teraz, to zmiana nastawienia głównych aktorów do modelu kontradyktoryjnego.

1 lipca weszła w życie duża nowelizacja kodeksu postępowania karnego. Poprzedziły ją postulaty dotyczące wydłużenia vacatio legis pod groźbą paraliżu funkcjonowania całego wymiaru sprawiedliwości. O tym, czy obawy się ziściły i jak wygląda procesowa rzeczywistość kilka miesięcy po wejściu w życie nowych przepisów rozmawiali uczestniczy konferencji zorganizowanej we wtorek przez Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia" i Krajową Szkołę Sądownictwa i Prokuratury.

W ocenie prelegentów i dyskutantów trzy miesiące to zbyt krótki czas, aby ocenić reformę k.p.k. Zgodnie przyznali jednak, że warto na bieżąco dzielić się uwagami odnośnie do funkcjonowania poszczególnych rozwiązań.

Robert Hernand, zastępca prokuratora generalnego, wskazał m.in. na problemy z formułowaniem tezy dowodowej przez śledczych czy też trudności z pozyskiwaniem informacji z systemu teleinformatycznego dotyczących stosunków majątkowych i źródeł dochodu oskarżonego (podejrzanego).

Z kolei Sławomir Posmyk, zastępca przewodniczącego Krajowej Rady Prokuratury, zwrócił uwagę na spadek liczby aktów oskarżenia wniesionych po 1 lipca w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego. Sam jednak dodał, że przyczyną jest najprawdopodobniej lawina aktów oskarżenia wypuszczonych przed dniem wejścia w życie nowelizacji. Z kolei prof. Stanisław Zabłocki zauważył, że taki stan może również wynikać ze zwiększonej liczby wniosków w trybie art. 335 par. 1 k.p.k. W jego ocenie, żeby móc jednoznacznie określić przyczynę takiego stanu rzeczy, należałoby zbadać przede wszystkim liczbę umorzeń.

Z sali padały też głosy, że nowe przepisy nie służą dążeniu do prawdy materialnej, a nawet zarzuty, że proces karny w takiej formie może nie być sprawiedliwy. Z tymi twierdzeniami nie zgodził się adw. Łukasz Chojniak. - - oburzał się adwokat. I dodawał: - W. Jego zdaniem podział ról nie ma żadnego wpływu na to, czy orzeczenie będzie sprawiedliwe, czy też nie. Sam jednocześnie zauważa, że dyskusja na temat reformy k.p.k. jest prowadzona z bardzo silnej perspektywy zawodowej. Co jego zdaniem stanowi spory problem.

Prof. Piotr Kruszyński odniósł się z kolei do powszechnej opinii, że nowa procedura karna jest niekorzystna dla prokuratorów, a dobra dla członków palestry. - - podkreśla prof. Kruszyński. W poprzednim stanie prawnym wielu obrońców świadomie rezygnowało z tej czynności.

Pomimo iż krytyczne uwagi dotyczące reformy k.p.k. w środowisku prawniczym są nadal dobrze słyszalne, to już teraz widać, że dyskusja zaczyna skupiać się w szczególności na kwestiach merytorycznych. - i - podkreśla prof. Tomasz Grzegorczyk. Podobnego zdania jest także prof. Zabłocki. - - zaznacza profesor.

Chociaż dotyczące modelu kontradyktoryjnego sprowadzają się głównie do kwestii dotyczących wykładni znowelizowanych przepisów, to i na tej płaszczyźnie zrodził się już szereg dysonansów. - - podkreśla prof. Grzegorczyk. Przypomina, że gdy w 1998 r. wchodził w życie kodeks postępowania karnego, również było wiele głosów krytycznych.

PS

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.