Ministerstwo Sprawiedliwości przekracza swoje uprawnienia nadzorcze – twierdzą sędziowie. I nasyłają na ministra Najwyższą Izbę Kontroli.
Sposób prowadzenia przez resort sprawiedliwości kontroli zarządczej w sądach stanowi zagrożenie dla niezawisłości sędziów i niezależności sądów. Tak przynajmniej uważa Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, które w tej sprawie podjęło uchwałę. Inne zdanie ma na ten temat ministerstwo, które twierdzi, że działa w granicach prawa.
Zarzutów pod adresem resortu jest więcej. Krajowej Radzie Sądownictwa nie podoba się projekt rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie nadzoru nad działalnością administracyjną sądów powszechnych. Rada uważa, że jego zakres jest zbyt szeroki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.