Nie wolno zbierać haków na kontrahenta

dokumenty, praca
Nie byłoby pożądane, aby przedsiębiorcy doszli do wniosku, że nie mogą polegać na brzmieniu zawartych przez siebie umów, skoro w sądzie ich działanie może być uznane za „zbieranie haków”. ShutterStock
3 listopada 2015

Jeżeli nasz partner handlowy naruszy umowę, konsekwencje należy wyciągnąć niezwłocznie. Wymagają tego zasady uczciwego obrotu – twierdzą sądy

Klauzule dobrych obyczajów pojawiają się przede wszystkim w przepisach chroniących konsumentów. Nie wolno więc naruszać interesów konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, dlatego też postanowienia umowne niejasne, podchwytliwe tłumaczy się na korzyść najsłabszych uczestników rynku. Nawet precyzyjne stwierdzenia umowne mogą być kwestionowane, jeśli są oczywiście krzywdzące dla konsumenta i sprzeczne z zasadami słuszności panującymi w obrocie handlowym.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.