Strony kontraktu nie mogą w nim wyłączyć możliwości miarkowania kar umownych przez sąd. Ten zawsze może uznać, że kara jest za wysoka i ją obniżyć, biorąc pod uwagę rodzaj naruszenia czy nawet wysokość marży osiąganej przez wykonawcę – stwierdził łódzki Sąd Okręgowy w niedawnym wyroku.
Firma wygrała przetarg na roboty budowlane. Jej oferta opiewała na nieco ponad milion złotych. W kontrakcie przewidziano kary umowne na wypadek opóźnień w realizacji prac – 0,5 proc. za każdy dzień zwłoki. Wykonawcy rzeczywiście nie udało się dochować ustalonego terminu – przekroczył go o 12 dni. Zamawiający zgodnie z umową wyliczył ok. 60 tys. zł kar umownych i tyle odjął od wynagrodzenia. W sądzie pierwszej instancji kary te zostały jednak obniżone o 50 proc. Apelacje wniosły obydwie strony sporu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.