Prokuratura Okręgowa w Krakowie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Jackowi K., byłemu żołnierzowi 6. Brygady Powietrznodesantowej. Śledczy zarzucają mu posiadanie oraz wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych. Według ustaleń prokuratury mężczyzna miał przez wiele miesięcy uczestniczyć w procederze handlu narkotykami na dużą skalę. Sprawa jest jednym z najgłośniejszych postępowań dotyczących środowiska wojskowego w ostatnich latach.
Z informacji przekazanych przez krakowską prokuraturę wynika, że Jacek K. odpowie za dwa poważne przestępstwa narkotykowe. Pierwsze dotyczy posiadania znacznych ilości środków odurzających, za co grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Drugie obejmuje wprowadzanie narkotyków do obrotu, zagrożone karą nawet 12 lat więzienia.
W toku śledztwa były żołnierz przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jest to o tyle istotne, że wcześniej publicznie podważał skalę swojej działalności i przekonywał, iż sprawa została wyolbrzymiona. Ostatecznie zgromadzony przez śledczych materiał dowodowy doprowadził do postawienia mu zarzutów, do których sam się przyznał.
Handel narkotykami w środowisku wojskowym
Według ustaleń prokuratury proceder miał trwać przez co najmniej dziesięć miesięcy. W tym czasie Jacek K. miał sprzedać narkotyki o łącznej wartości przekraczającej 200 tys. zł. Śledczy wskazują, że obrót obejmował między innymi mefedron, kokainę, amfetaminę oraz ecstasy.
Skala działalności zwróciła uwagę organów ścigania, które od dłuższego czasu obserwowały środowisko związane z krakowskimi jednostkami wojskowymi. Z ustaleń wynika, że w sprawę mogły być zaangażowane również inne osoby, a część materiałów została wyłączona do odrębnych postępowań.
Prokuratura potwierdziła, że śledztwo obejmowało również działalność innych osób, których odpowiedzialność będzie analizowana w kolejnych postępowaniach. Oznacza to, że sprawa nie została jeszcze definitywnie zamknięta i możliwe są dalsze zarzuty.
Sześć kilogramów narkotyków zabezpieczonych przez śledczych
Przełomowym momentem postępowania było zatrzymanie Jacka K. przez Żandarmerię Wojskową w grudniu 2024 r. Funkcjonariusze zabezpieczyli wówczas około 6 kg narkotyków. Według szacunków ich czarnorynkowa wartość mogła sięgać nawet pół miliona złotych.
Wśród zabezpieczonych substancji znalazło się 4810 tabletek MDMA, powszechnie znanych jako ecstasy. Śledczy znaleźli także około pół kilograma mefedronu. Substancja ta należy do grupy syntetycznych katynonów i od lat pozostaje jednym z najczęściej przechwytywanych narkotyków na polskim rynku.
Dane publikowane przez służby wskazują, że mefedron pozostaje szczególnym problemem dla organów ścigania. Jest stosunkowo tani, łatwo dostępny i często występuje w obrocie obok kokainy oraz amfetaminy. W ostatnich latach zarówno policja, jak i służby graniczne regularnie informowały o rekordowych przejęciach tego środka.
Narkotykowe imprezy wokół 6. Brygady Powietrznodesantowej
Śledztwo objęło także środowisko osób uczestniczących w organizowanych prywatnie imprezach, podczas których miały pojawiać się narkotyki. Według informacji ujawnionych w trakcie postępowania uczestnikami spotkań byli nie tylko żołnierze związani z krakowskimi jednostkami wojskowymi, ale również osoby cywilne.
Wśród nich mieli znajdować się mieszkańcy Krakowa oraz osoby związane ze środowiskami kibicowskimi. Z ustaleń wynika również, że część uczestników pochodziła z innych garnizonów, w tym z Bielska-Białej.
W sprawie pojawia się także kobieta opisywana jako jedna z kluczowych postaci tego środowiska. Jej dane są znane organom ścigania, jednak mimo pojawiających się wokół niej kontrowersji nadal pozostaje żołnierzem jednej z krakowskich jednostek wojskowych.
Wątki poboczne i kolejne postępowania prokuratury
Równolegle do głównego śledztwa pojawiły się również wątki dotyczące życia prywatnego osób związanych ze sprawą. Dotyczyły one konfliktów rodzinnych, postępowań cywilnych oraz wzajemnych oskarżeń kierowanych przez uczestników opisywanych wydarzeń.
Nie są one jednak przedmiotem aktu oskarżenia skierowanego przeciwko Jackowi K. Kluczowe znaczenie dla sądu będą miały zarzuty związane z posiadaniem i handlem narkotykami oraz materiał dowodowy zgromadzony przez prokuraturę i Żandarmerię Wojskową.
Wszystko wskazuje na to, że proces będzie uważnie obserwowany zarówno przez opinię publiczną, jak i środowisko wojskowe. Jednocześnie śledczy nie wykluczają dalszych działań wobec innych osób, których nazwiska pojawiają się w materiałach zgromadzonych podczas postępowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu