Umowa o dożywocie. Notariusz nie ma prawa ingerować w wolę stron [WYWIAD]

 Szymon Kołodziej, członek Krajowej Rady Notarialnej
<p>Szymon Kołodziej, członek Krajowej Rady Notarialnej (fot. Norbert Piwowarczyk/Materiały prasowe)</p>Materiały prasowe
29 czerwca 2021

Liczba rozwiązywanych przez sąd umów o dożywocie mylona jest z ich unieważnieniami - mówi Szymon Kołodziej, członek Krajowej Rady Notarialnej.

W roku 2020 zawarto ponad 13 tys. nowych umów o dożywocie. To dwa razy więcej niż w 2012 roku. Z czego może to wynikać?

Wzrost liczby czynności dokonywanych w kancelariach notarialnych przez ostatnich prawie 20 lat wynika chociażby z bardzo dużej dostępności notariuszy – odnotowaliśmy zwiększenie ich liczby z 2368 w roku 2012 do 3684 w roku 2020. Coraz większa jest także świadomość prawna Polaków i dlatego, nawet w kręgu osób najbliższych, coraz częściej zamiast umów darowizny zawierane są umowy o dożywocie, które gwarantują, że osoba przekazująca nieruchomość uzyska dożywotnią opiekę i inne świadczenia wynikające z umowy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.