Pokrzywdzony błędem lekarskim pacjent sam może się porozumieć z lekarzem co do naprawy wyrządzonej mu krzywdy. Sąd nie jest jednak związany efektami takiej mediacji. RPO apeluje do minister zdrowia o zmianę przepisów
Choć prawo dopuszcza możliwość prowadzenia mediacji w sprawach dotyczących odpowiedzialności zawodowej lekarzy i stomatologów, to nie określa już, jakie skutki rodzi zawarcie ugody. W rezultacie sądy lekarskie zamiast umarzać postępowania między stronami, które same się dogadały, co najwyżej uwzględniają wynik ugody we własnym rozstrzygnięciu. To zaś powoduje, że po polubowne metody zakończenia sporu w tego typu sprawach sięga się stosunkowo rzadko (patrz: infografika). Dzieje się tak nawet pomimo pozytywnego nastawienia samych zainteresowanych wobec tej metody rozstrzygania konfliktu oraz wysokiej jej skuteczności. Ugodą kończy się ok. 70 proc. takich postępowań.
– Mediacja coraz częściej wskazywana jest jako najbardziej pożądany sposób zakończenia sporu, ponieważ pozwala wypracować rozwiązanie satysfakcjonujące dla obu stron. Z tego względu uwzględnienie instytucji mediacji w ustawie o izbach lekarskich spotkało się z bardzo pozytywnym odbiorem zarówno środowiska lekarzy, jak i pacjentów – mówi Jolanta Pietrkiewicz-Knecht, radca prawny oraz ekspertka w dziedzinie prawa medycznego z kancelarii WKB Lawyers.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.