Skrajny formalizm był cechą procesów archaicznych. W najstarszym procesie rzymskim powód musiał wyrecytować przed urzędnikiem odpowiednią formułkę (legis actio). Jakikolwiek błąd skutkował przegraną, bez względu na słuszność żądania. Z czasem zrozumiano, że nadmierny formalizm krępuje proces i utrudnia dotarcie do prawdy. W Polsce już przed wojną przyjmowano, że rację bytu mają tylko takie formalności, które są niezbędne dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.
Skrót artykułu
Autorem opinii jest Adam Zwierzyński, adwokat w Kancelarii Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy.
Autopromocja
Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.