Skrajny formalizm był cechą procesów archaicznych. W najstarszym procesie rzymskim powód musiał wyrecytować przed urzędnikiem odpowiednią formułkę (legis actio). Jakikolwiek błąd skutkował przegraną, bez względu na słuszność żądania. Z czasem zrozumiano, że nadmierny formalizm krępuje proces i utrudnia dotarcie do prawdy. W Polsce już przed wojną przyjmowano, że rację bytu mają tylko takie formalności, które są niezbędne dla zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania.
Autorem opinii jest Adam Zwierzyński, adwokat w Kancelarii Radzikowski, Szubielska i Wspólnicy.
Cofanie się w czasie
Najnowszym pomysłom Ministerstwa Sprawiedliwości bliżej raczej do starożytności niż czasów współczesnych. Projekt kolejnej nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego (nr druku UD-156) zaostrza wymogi dotyczące wniosków dowodowych i wprowadza nieznany wcześniej procedurze rygor ich „nieistnienia”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.