Klienta dostatecznie chroni tylko własny rozsądek [WYWIAD]

adwokat toga palestra adwokatura
<p>Przepisy nigdy nie są gwarancją, że ludzie będą się zachowywać przyzwoicie</p>Shutterstock
16 grudnia 2021

Rejestr spółek jest jawny, czyli jest możliwość zweryfikowania tego, kto jest wspólnikiem w kancelarii adwokackiej - uważa dr Małgorzata Kożuch, adwokat, przewodnicząca Komisji ds. Etyki, Praktyki Adwokackiej i Wykonywania Zawodu przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.

dr Małgorzata Kożuch
dr Małgorzata Kożuch, adwokat, przewodnicząca Komisji ds. Etyki, Praktyki Adwokackiej i Wykonywania Zawodu przy Naczelnej Radzie Adwokackiej.

We wtorkowym wydaniu opisaliśmy przypadek wejherowskiej kancelarii adwokackiej, w której wspólnikami są adwokat oraz były sędzia niewykonujący obecnie żadnego prawniczego zawodu zaufania publicznego. Jak rozumiem, wspólnikiem w kancelarii działającej w formie spółki komandytowej może być osoba, która nawet nie jest prawnikiem. Czy da się to jednak pogodzić z koniecznością zachowania tajemnicy adwokackiej?

W pierwszej kolejności musimy pamiętać o tym, że struktura spółki, w której adwokaci mogą wykonywać zawód, jest decyzją ustawodawcy. Natomiast wewnętrzny podział ról wspólników w prowadzeniu spraw spółki, w tym w zakresie prowadzenia spraw klientów jest czymś innym. Taka spółka mogłaby zatrudniać radców prawnych albo korzystać z umów cywilnoprawnych do realizacji zleceń klientów. Innymi słowy takie ryzyko teoretycznie jest możliwe, ale ono absolutnie może się takim wydawać tylko na pierwszy rzut oka. Wewnętrzna organizacja i podział zadań mogą całkowicie wykluczyć takie zagrożenia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.