Postępowania dyscyplinarne adwokatów. Między młotem a kowadłem

adwokat toga palestra adwokatura
<p>Oburzenia internautów nie można było opanować lakonicznym oświadczeniem.</p>Shutterstock
19 października 2021

Samorząd nie może pozwolić, by incydenty, których dopuszczają się pojedynczy adwokaci, kładły się cieniem na wizerunku całej grupy zawodowej.

Burzę w mediach społecznościowych środowiska prawniczego wywołał niedawny wypadek z udziałem jednego z adwokatów izby łódzkiej. Ze wstępnych ustaleń organów ścigania wynika, że to prowadzony przez niego samochód zjechał na przeciwległy pas, co doprowadziło do zderzenia czołowego z prawidłowo jadącym pojazdem. W wyniku wypadku dwie kobiety poniosły śmierć. Adwokat dzień po zdarzeniu umieścił w mediach społecznościowych nagranie, w którym stwierdził, że była to konfrontacja (jego) bezpiecznego samochodu z „trumną na kółkach” i m.in. dlatego te kobiety zginęły, a „niektórzy są zadowoleni, bo kupili sobie auto za 3 tys. zł”. Jego reakcja została odebrana jako zrzucanie winy na ofiary. Niektórzy komentujący przypominali wcześniej publikowane przez adwokata zdjęcia i filmy, na których widać m.in. jak jedzie on z prędkością ponad 150 km/h, a na desce rozdzielczej palą się kontrolki wskazujące na problemy z silnikiem i niskie ciśnienie w oponach.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.