Prawda o emeryturach księży i zakonnic wyszła na jaw. Mało kto o tym wiedział. Oto kwoty

ksiądz, pieniądze, gotówka, krzyż
Prawda o emeryturach księży i zakonnic wyszła na jaw. Mało kto o tym wiedział. Oto kwotyshutterstock
dzisiaj, 11:50

System emerytalny duchownych w Polsce budzi spore kontrowersje, zwłaszcza gdy zestawimy sytuację materialną księży i sióstr zakonnych. Choć zasady przechodzenia na odpoczynek zawodowy są zbieżne z powszechnymi przepisami (kobiety przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat, a mężczyźni w wieku 65 lat), to ostateczne kwoty świadczeń drastycznie się od siebie różnią. Wszystko zależy od formy zaangażowania zawodowego oraz unikalnego mechanizmu finansowania, w którym kluczową rolę odgrywają ZUS oraz Fundusz Kościelny.

Wiek przejścia na emeryturę w strukturach kościelnych pokrywa się z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa pracy w Polsce. Kobiety - w tym siostry zakonne - zyskują uprawnienia emerytalne w wieku 60 lat, natomiast mężczyźni - w tym księża - w wieku 65 lat. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Ostateczna kwota, jaka co miesiąc trafia na konto emerytowanego duchownego, zależy od skomplikowanej sieci zależności, form zatrudnienia oraz specyficznych mechanizmów państwowego wsparcia.

Skomplikowana struktura: ZUS i Fundusz Kościelny

Zrozumienie mechanizmu wyliczania emerytur w środowisku kościelnym stanowi spore wyzwanie dla analityków. Wynika to przede wszystkim z dużego stopnia skomplikowania przepisów oraz faktu, że dane instytucjonalne pochodzące z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) oraz z Funduszu Kościelnego nie zawsze są w pełni jawne i powszechnie dostępne. Publiczna dyskusja opiera się więc na analizie dwóch głównych filarów, na których opiera się ten specyficzny system ubezpieczeń.

  1. Pierwszym z nich jest powszechny system ZUS. Część duchownych w trakcie swojego życia jawi się w nim jako standardowi pracownicy. Mowa tu o osobach, które podpisały formalne umowy o pracę z różnego rodzaju instytucjami świeckimi lub kościelnymi. Najlepszym przykładem są księża i zakonnice pracujący w szkołach publicznych jako nauczyciele religii (katecheci), zatrudnieni na etatach kapelani szpitalni, więzienni czy wojskowi, a także wykładowcy na uczelniach wyższych. W ich przypadku pracodawca odprowadza pełne składki emerytalne, dokładnie tak samo, jak ma to miejsce w przypadku każdego innego pracownika etatowego w Polsce.
  2. Drugim filarem jest Fundusz Kościelny, czyli instytucja państwowa finansowana z budżetu państwa, która rewolucjonizuje sytuację osób bez formalnego zatrudnienia. Jeśli duchowny nie posiada umowy o pracę, a jego jedynym zajęciem jest szeroko pojęta posługa duszpasterska (np. prowadzenie parafii, praca wewnątrz klasztoru), mechanizm składkowy ulega zmianie. Taka osoba zobowiązana jest do samodzielnego pokrywania jedynie 20 proc. wymaganej składki emerytalnej do ZUS. Pozostałe 80 proc. kwoty tej składki jest dopłacane i finansowane bezpośrednio z Funduszu Kościelnego.

Dlaczego zakonnice zarabiają na emeryturze najmniej?

To właśnie w podziale na te dwa filary tkwi bezpośrednia przyczyna ogromnych dysproporcji płacowych pomiędzy księżmi a zakonnicami po zakończeniu aktywności. Siostry zakonne w Polsce niezwykle rzadko posiadają formalne umowy o pracę. Ich codzienna, często bardzo ciężka posługa - obejmująca opiekę nad chorymi, prowadzenie domów pomocy, prace parafialne czy dbanie o utrzymanie klasztorów - realizowana jest w ramach obowiązków wspólnotowych, bez nawiązywania tradycyjnego stosunku pracy. W efekcie ich składki emerytalne niemal w całości opierają się na minimalnych stawkach gwarantowanych przez Fundusz Kościelny. Ponieważ fundusz ten bazuje na najniższych podstawach wymiaru składek, wyliczone na ich podstawie świadczenia emerytalne są uderzająco niskie.

Realne kwoty: Emerytury księży a emerytury zakonnic

Przełożenie tych mechanizmów na konkretne sumy pieniężne ukazuje pełną skalę nierówności wewnątrz struktur kościelnych:

  • Emerytura księdza z ZUS: Średnie świadczenie emerytalne duchownego, który w trakcie swojego życia pracował na umowę o pracę (np. w szkole) i odprowadzał regularne składki do ZUS, mieści się w granicach od około 3200 zł do 3500 zł brutto.
  • Dodatkowe świadczenie po 75. roku życia: System przewiduje specjalne uprawnienie dla starszych duchownych. Po osiągnięciu 75 lat księża zyskują prawo do pobierania dodatkowej, drugiej emerytury, która jest wypłacana bezpośrednio z Funduszu Kościelnego. Wysokość tego dodatku to około 2500 zł.
  • Łączna emerytura starszego księdza: Dzięki połączeniu standardowej emerytury z ZUS oraz dodatku z Funduszu Kościelnego, finalne miesięczne świadczenie starszego kapłana może wynosić nawet 5000 zł.
  • Emerytura siostry zakonnej: W przypadku zakonnic, które nie pracowały na umowach o pracę i były ubezpieczone wyłącznie przez Fundusz Kościelny, rzeczywistość wygląda dramatycznie inaczej. Ich miesięczne świadczenie wynosi zaledwie około 1620 zł.

Kulisy finansów Kościoła. Jak działa Fundusz Kościelny i jak opodatkowana jest taca?

Dysproporcje w emeryturach księży i sióstr zakonnych to zaledwie wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o finanse Kościoła katolickiego w Polsce. System ten opiera się na unikalnych, historycznych rozwiązaniach prawnych oraz specyficznych regułach podatkowych, które dla przeciętnego obywatela pozostają niejasne. Dwa filary, które budzą najwięcej emocji i bezpośrednio kształtują sytuację materialną parafii oraz samych duchownych, to Fundusz Kościelny oraz zasady opodatkowania ofiar, w tym m.in. tradycyjnej tacy.

Mroczna historia i dzisiejsze miliony: Czym jest Fundusz Kościelny?

Współczesne dyskusje o likwidacji lub reformie Funduszu Kościelnego rzadko dotykają jego korzeni, które sięgają głębokiego komunizmu. Instytucja ta nie powstała bowiem z inicjatywy Episkopatu, lecz jako narzędzie polityki wyznaniowej władz PRL.

Geneza powstania (1950 rok) Funduszu Kościelnego

Fundusz Kościelny został powołany do życia na mocy ustawy z dnia 20 marca 1950 roku o przejęciu przez Państwo dóbr martwej ręki. Władze komunistyczne odebrały wówczas Kościołowi i innym związkom wyznaniowym tysiące hektarów nieruchomości ziemskich. Fundusz miał stanowić formę rekompensaty (ekwiwalentu) za zagarnięty majątek. Dochody z przejętych ziem miały powracać do duchownych w formie wsparcia m.in. przy remontach obiektów sakralnych czy celach charytatywnych. W praktyce komuniści wykorzystywali go jednak jako instrument nacisku i nagradzania lojalnych wobec reżimu księży.

Współczesne zasady funkcjonowania Funduszu Kościelnego

Po transformacji ustrojowej realia uległy zmianie. Od 1990 roku jedynym źródłem finansowania Funduszu Kościelnego jest bezpośrednia dotacja z budżetu państwa. Co niezwykle ważne - żaden duchowny nie otrzymuje z funduszu gotówki do ręki. Środki te są celowe. W około 95 procentach przeznacza się je na opłacanie składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe duchownych, którzy nie mają innych tytułów do ubezpieczenia (czyli nie pracują na umowę o pracę np. w szkole). Państwo pokrywa z funduszu dokładnie 80 proc. wysokości składki, a w przypadku członków zakonów klauzurowych i misjonarzy - nawet 100 proc. Pozostałe środki z rocznego budżetu funduszu (wynoszącego obecnie ponad 270 milionów złotych) trafiają na:

  • Wspomaganie kościelnych działalności charytatywno-opiekuńczych.
  • Remonty i konserwację zabytkowych obiektów sakralnych o wysokiej wartości historycznej.

To właśnie ten mechanizm pozwala starszym księżom (którzy ukończyli 75 lat) na pobieranie dodatkowego świadczenia, podczas gdy zakonnice, ubezpieczone na najniższych możliwych stawkach funduszu, zostają z emeryturą minimalną (ok. 1978 zł brutto).

Ofiary z tacy a fiskus. Jak Kościół płaci podatki?

Wokół pieniędzy zbieranych podczas mszy świętych (tzw. taca) narosło wiele mitów. Powszechne jest przekonanie, że Kościół działa w całkowitej szarej strefie podatkowej. Rzeczywistość prawna w Polsce jest jednak ściśle uregulowana przez ustawę o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego oraz przepisy o zryczałtowanym podatku dochodowym.

Całkowite zwolnienie z podatku dochodowego (CIT) dla parafii

Zgodnie z polskim prawem, kościelne osoby prawne (np. parafie, diecezje) są całkowicie zwolnione z podatku dochodowego od osób prawnych (CIT) z tytułu swojej działalności niegospodarczej. Pieniądze pochodzące z tacy, darowizn, zbiórek na cele kultu religijnego czy intencji mszalnych są uznawane za przychody z działalności statutowej (niegospodarczej). W związku z tym parafia jako instytucja:

  • Nie płaci podatku od zebranych na tace kwot.
  • Nie musi instalować kas fiskalnych w zakrystiach ani wydawać paragonów.
  • Nie ma obowiązku prowadzenia szczegółowej dokumentacji księgowej dla fiskusa z tych konkretnych przychodów.

Warunek jest jeden: wszystkie te pieniądze muszą zostać przeznaczone na cele kultu religijnego, inwestycje sakralne (np. remont kościoła), prowadzenie parafii lub na cele charytatywne. Gdyby parafia otworzyła np. sklep meblowy, od tych zysków zapłaciłaby już normalny podatek handlowy.

Jak podatek płaci sam ksiądz? Obowiązkowy ryczałt

Fakt, że parafia nie płaci podatku od tacy, nie oznacza, że pracujący w niej księża są zwolnieni z danin na rzecz państwa. Duchowni, którzy osiągają dochody z tytułu pełnienia funkcji duszpasterskich (czyli z pieniędzy przekazywanych przez wiernych np. w ramach kolędy czy opłat za sakramenty), podlegają obowiązkowemu zryczałtowanemu podatkowi dochodowemu. Urząd Skarbowy nie sprawdza, ile dokładnie dany ksiądz zebrał w danym miesiącu. Zamiast tego wylicza podatek kwartalny na podstawie sztywnych tabel. Wysokość tego podatku zależy od dwóch czynników: funkcji pełnionej w parafii oraz liczby mieszkańców na terenie danej parafii.

  • Proboszczowie: Płacą wyższe stawki. W zależności od wielkości parafii kwartalny ryczałt waha się od kilkuset do blisko 2000 zł. Najwyższe stawki dotyczą dużych parafii miejskich.
  • Wikariusze: Podlegają znacznie niższym opłatom. Ich kwartalny podatek wynosi od ok. 160 zł w małych wiejskich parafiach do nieco ponad 600 zł w metropoliach.

Ryczałt ten księża muszą opłacać co kwartał do właściwego urzędu skarbowego, niezależnie od tego, czy w danym okresie wpływy z tacy i innych ofiar były wysokie, czy też kościół świecił pustkami. Jeśli duchowny dodatkowo pracuje na etacie (np. uczy religii w szkole), jego pensja nauczycielska podlega standardowemu, powszechnemu opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych (PIT) na zasadach ogólnych.

Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png