Dodatek węglowy. To pole do nadużyć i kombinowania [OPINIA]

pieniądze
<p>Cała ta sytuacja jest spowodowana złymi przepisami</p>Shutterstock
30 sierpnia 2022

Wierzyliśmy w obywatelską postawę Polaków – tymi słowami zareagowała przedstawicielka Ministerstwa Klimatu i Środowiska na spotkaniu z samorządami zorganizowanym przez Związek Miast Polskich na sygnały o mnożącej się w imponującym tempie liczbie gospodarstw domowych składających wnioski o dodatek węglowy.

Wśród nich są małżonkowie, którzy nagle uznali, że nie do końca im ze sobą po drodze i chociaż się nie rozwodzą, to gospodarują samotnie, więc składają dwa wnioski o 3 tys. zł na zakup opału na zimę. Są też rodzice dorosłych dzieci, którzy jeszcze kilka miesięcy wcześniej – gdy chcieli uzyskać świadczenia pomocy społecznej lub dodatek osłonowy – deklarowali, że tworzą jedną wielką rodzinę, ale teraz doszli do wniosku, że gospodarują osobno. Bywa nawet tak, że już złożony wniosek jest po kilku dniach wycofywany, a zamiast niego pojawiają się dwa lub trzy.

Cała ta sytuacja jest spowodowana złymi przepisami, które zawierają mało precyzyjną definicję gospodarstwa domowego i pozwalają na otrzymanie dodatku przez więcej niż jedną rodzinę ogrzewającą się tym samym piecem. Otworzyło to pole do nadużyć i kombinowania, bo przecież dobrze jest dostać 3 tys. zł wsparcia, ale jeszcze lepiej otrzymać dwa, a nawet trzy razy więcej… Skoro można, to czemu nie skorzystać z takiej możliwości?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.