RPO: Zakaz handlu także dla osób na zleceniu

podpis, dokument, biznes, umowa, kontrakt, prawo, urząd
podpis, dokument, biznes, umowa, kontrakt, prawo, urządShutterStock
30 maja 2016

Resort pracy będzie musiał rozważyć rozszerzenie listy osób, które nie mogą pracować w sklepach w święta

Zakaz pracy w handlu w 13 dni świątecznych w roku powinien obejmować także np. samozatrudnionych i zleceniobiorców. O wprowadzenie takiej zmiany przepisów wnioskuje dr Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich. Wystąpienie RPO w tej sprawie trafiło już do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Inicjatywę rzecznika popierają związki zawodowe, które jednocześnie proponują rozszerzenie ograniczenia pracy w handlu także na niedziele (NSZZ „Solidarność” zbiera podpisy pod obywatelskim projektem nowelizacji w tej sprawie). Przeciwni są pracodawcy. Ich zdaniem naruszenie funkcjonującego od 2007 r. kompromisu w sprawie zakazu handlowania może spowodować negatywne konsekwencje dla całego rynku i samych zatrudnionych.

2560451-omijanie-zakazu-pracy-w-handlu.jpg
Omijanie zakazu pracy w handlu

Konstytucyjne zastrzeżenia

W wystąpieniu do ministra pracy RPO podkreślił wątpliwości dotyczące obecnych przepisów zakazujących pracy w handlu w święta. Regulacje te obejmują bowiem jedynie osoby zatrudnione na podstawie umów o pracę. Zleceniobiorcy, samozatrudnieni, ajenci mogą w takie dni świadczyć swoje obowiązki. Zdaniem rzecznika budzi to zastrzeżenia natury konstytucyjnej. Zgodnie z art. 66 ust. 2 konstytucji pracownicy mają bowiem prawo do określonych w ustawie dni wolnych od pracy.

– W moim przekonaniu nie ulega wątpliwości, że sformułowane w tym przepisie uprawnienie obejmuje nie tylko pracowników w rozumieniu art. 2 k.p., lecz także inne osoby wykonujące pracę zarobkową – wskazuje RPO.

W wystąpieniu przypomina też, że taka szersza definicja pracownika znalazła już potwierdzenie w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 czerwca 2015 r. (sygn. akt K 1/13). Sędziowie uznali, że prawo do zrzeszania się w związki zawodowe przysługuje nie tylko osobom zatrudnionym na umowach o pracę, lecz także tym, którzy wykonują odpłatnie swoje obowiązki na innych postawach (np. kontraktach cywilnoprawnych).

Wątpliwości dotyczące obecnych ograniczeń w zakresie handlu zgłaszała też Państwowa Inspekcja Pracy. Ujawniała ona np. przypadki omijania prawa poprzez zatrudnianie własnych pracowników na podstawie umów cywilnoprawnych, po to aby wykonywali swoje obowiązki w dni świąteczne.

Pracodawcy przedstawiają jednak swoje argumenty w tej sprawie. – Przestrzegam przed literalną wykładnią konstytucji, bez uwzględniania skutków, jakie może w praktyce wywołać. Ustawa zasadnicza gwarantuje prawo do dni wolnych od pracy, ale chroni też wolność prowadzenia działalności gospodarczej. Osoby, które chcą zarobkować w konkretne dni, powinny mieć do tego prawo – uważa Maria Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

Będą zmiany?

Wystąpienie rzecznika zbiega się w czasie z inicjatywą NSZZ „Solidarność”, która zbiera podpisy pod obywatelskim projektem ustawy rozszerzającej ograniczenia w handlowaniu także na niedziele. Zakłada on, że w takie dni niedozwolona była praca nie tylko w placówkach handlowych, lecz także centrach dystrybucyjnych, logistycznych oraz magazynach. Od tych zasad obowiązywałyby jednak wyjątki (dozwolone byłoby np. wykonywanie obowiązków w dwie niedziele przed Bożym Narodzeniem oraz jedną przed Wielkanocą; handel w święta mogliby oczywiście prowadzić także właściciele placówek). Te propozycje są spójne z wnioskiem, jaki w swoim wystąpieniu zawarł RPO.

– Projekt przewiduje, że ograniczenia w handlowaniu nie będą dotyczyć jedynie pracowników, ale także osób wykonujących pracę zarobkową na innej podstawie. To duża grupa zatrudnionych, której nie można pomijać – tłumaczy Marek Lewandowski, rzecznik prasowy Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”.

Przeciwni takim zmianom są pracodawcy. – Jesteśmy wciąż młodą gospodarką wolnorynkową, która dopiero się rozwija. Nie powinniśmy ograniczać aż o 1/7 czasu, w jakim działalność może prowadzić branża handlowa – tłumaczy Maria Andrzej Faliński.

Podkreśla, że taką zmianę odczułyby także inne sektory gospodarki powiązane z handlem. Jednocześnie pracodawcy wskazują, że negatywnie wpłynęłaby ona także na rynek pracy. Zdaniem firm w związku z omawianym ograniczeniem zatrudnienie może stracić 35–40 tys. osób. 

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.