Urzędnicy w spadku po prezydencji. Nie będzie fali zwolnień

Jerzy Buzek
Jerzy BuzekNewspix / BARTEK KOSINSKI
28 grudnia 2011

Kończą się polska prezydencja i kadencja Jerzego Buzka na stanowisku szefa Parlamentu Europejskiego. Buzek już otrzymuje nowe propozycje, tak samo jak urzędnicy zatrudnieni przy naszym przewodnictwie.

Kilkuset urzędników wraca do swoich starych zadań po zakończeniu prezydencji. Misję zakończyli już eksperci, pracujący przy niej dorywczo oficerowie łącznikowi a także studenci– stażyści w ministerstwach.

Nazywany architektem naszego przewodnictwa w UE pełnomocnik rządu do jego przygotowania, Mikołaj Dowgielewicz, na razie zostaje w resorcie spraw zagranicznych. – Teraz jadę na urlop, a potem wracam do pracy. Jeszcze przez kilka tygodni będziemy zajmować się rozliczeniem prezydencji oraz przekazywać sprawy Duńczykom – mówi Dowgielewicz. Dodaje, że do końca marca zostanie zlikwidowane jego stanowisko pełnomocnika rządu ds. prezydencji. Ale Mikołaj Dowgielewicz jest jednocześnie wiceministrem resortu spraw zagranicznych odpowiedzialnym za politykę europejską. Niewykluczone jednak, że za kilka miesięcy premier postanowi powierzyć mu nowe zadania. W administracji rządowej ma też pozostać rzecznik ds. prezydencji Konrad Niklewicz.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.