Podróż służbowa to nie podróż marzeń: w jej trakcie obowiązkiem pracownika jest wykonanie określonego zadania, niezwiązanego z codziennymi obowiązkami zawodowymi. Pracodawca narzuca też konkretny środek transportu, a niewykonanie tej dyspozycji może skutkować brakiem rozliczenia poniesionych kosztów.
Niełatwe jest też rozliczanie podróży służbowej przez pracodawcę: czas pracy w delegacji i długość trwania podróży służbowej nie są pojęciami tożsamymi. Należy pamiętać, że do kosztów podróży zaliczamy tylko niezbędne, związane z nią wydatki. Udowodnienie, że bez nich nie można było się obejść leży po stronie pracownika. A pazurki na wykrycie błędów w rozliczaniu delegacji ostrzą sobie zarówno Zakład Ubezpieczeń Społecznych, jak i Krajowa Administracja Skarbowa. Warto przy tym pamiętać, że co do zasady diety i inne należności z tytułu podróży służbowej nie stanowią podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne oraz są zwolnione z opodatkowania. Jednak bezprawne wrzucanie w koszty podróży służbowych innych świadczeń (np. dodatkowych posiłków, pełnych diet w sytuacji, gdy zapewniona jest usługa hotelowa ze śniadaniem, kilometrówki za przejazd, który nie był odbywany samochodem prywatnym, czy ryczałtów za dojazdy lokalne z jednoczesnym rozliczaniem ich na podstawie rachunków) grozi uznaniem ich za przychód ze stosunku pracy, a więc obciążony składkami ZUS i podatkiem dochodowym.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.