Sądy nie dobijają płatników ZUS wysokimi grzywnami

Polski złoty
Polski złotyShutterStock
11 czerwca 2012

Sądy rejonowe nakładają niskie grzywny na przedsiębiorców, którzy nie zapłacili składek ubezpieczeniowych do ZUS w terminie bądź popełnili inne wykroczenia, na przykład nie zgłosili pracowników do ubezpieczeń czy nie przesyłali deklaracji rozliczeniowych oraz imiennych raportów miesięcznych w terminie.

Jak ustaliliśmy, w ubiegłym roku średnia grzywna wyniosła 865 zł. We wcześniejszych latach była to podobna kwota, jednak nigdy nie przekroczyła tysiąca złotych. To oznacza, że była pięć razy niższa od maksymalnej kary, czyli 5 tys. zł.

871937-i02-2012-111-18300010a-802.jpg
Wnioski pozytywnie rozpatrzone przez sąd

Niższa skuteczniejsza

Składanie przez ZUS do sądów wniosków o wymierzenie grzywny jest dość skuteczną bronią zakładu. W małych miejscowościach informacja o tym, że jakiś drobny przedsiębiorca jest oskarżony za wykroczenie przeciwko ZUS, jest skutecznym straszakiem na nieuczciwych płatników. Płacą nawet niewielką grzywnę i na ogół starają się nie popełniać znów wykroczenia. Niska kara jest skuteczna także w większych miastach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.