Zakład Ubezpieczeń Społecznych coraz lepiej radzi sobie z egzekucją składek i coraz rzadziej umarza firmom długi. Uzasadnia to sytuacja ekonomiczna. Spowolnienie gospodarcze ostatnich lat zakończyło się, więc firmy nie mają już tak dużych problemów z płaceniem należności w terminie. A ZUS musi dbać o nadwyrężoną kondycję finansową Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (FUS).
Takie działania są jednak często dobrą wiadomością dla podatników, bo to oni tak naprawdę zapłacą za każdą darowaną składkę. FUS jest bowiem dotowany z budżetu państwa, bo jego wpływy nie wystarczają na bieżącą wypłatę świadczeń. W tym roku z kasy państwa do organu rentowego trafi prawie 50 mld zł.
Zakład nie powinien jednak, jak podkreślają eksperci, stać się grabarzem polskich firm. Lepiej rozłożyć ich należności na raty lub odroczyć termin płatności czy nawet umorzyć, niż doprowadzić je do bankructwa. Wtedy ani do ZUS, ani do budżetu nie wpłynie nawet złotówka.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.