Ostatnie tygodnie należały do związków zawodowych. Najpierw rząd ugiął się pod protestami lekarzy i zmienił niekorzystne dla nich przepisy ustawy refundacyjnej. Na to samo liczą aptekarze, którzy nie zgadzają się na pominięcie ich przy zmianach w prawie. Wciąż trwa też protest służb mundurowych, które tak jak policjanci chcą otrzymać 300 zł podwyżki. A zaledwie dwa dni temu trzy główne centrale związkowe zawiesiły swoje uczestnictwo w pracach Komisji Trójstronnej, nie godząc się na łamanie dialogu społecznego.
O swoje upomnieli się więc też nauczyciele. Skoro wszyscy protestują, to dlaczego nie oni. Przedstawiony wczoraj przez Związek Nauczycielstwa Polskiego Pakiet dla edukacji sprowadza się bowiem do ostrzeżenia dla rządu: nie ważcie się tknąć przywilejów z Karty nauczyciela i dajcie więcej pieniędzy na oświatę. Podwyżek nie domaga się chyba tylko dlatego, że przecież nauczyciele jako jedyna grupa zawodowa ze sfery budżetowej otrzymują je regularnie, nawet w czasach kryzysu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
