Specjaliści będą protestować, bo chcą zachować krótszy dzień pracy. Jeśli ich żądania nie zostaną spełnione, mogą odejść ze szpitali. Według Ministerstwa Zdrowia praca pięć, a nie siedem godzin dziennie, to przeżytek.
Nowe przepisy mają objąć 60 – 70 tys. osób: m.in. radiologów, fizykoterapeutów, cytopatologów, specjalistów medycyny sądowej i pracowników prosektoriów. Mają pracować nie 5 godzin dziennie, a 7 godzin i 35 minut – tyle, ile pozostali lekarze. Ale jutro zaprotestują przeciwko rządowej ustawie o działalności leczniczej.
Organizatorami protestu są radiolodzy. Bo nie wszystkie grupy mają swoje związki. – Kolejne środowiska się organizują, między innymi rehabilitanci – mówi „DGP” Cezary Staroń, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Techników Medycznych Elektroradiologii.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.