Związki domagają się rekompensaty za kilka milionów nadgodzin. Rząd nie chce płacić, bo w budżecie nie ma na to pieniędzy.
Rząd nadal nie rozwiązał problemu 8,5 mln nadgodzin wypracowanych przez strażaków uczestniczących w akcjach ratunkowych i gaszeniu pożarów. Tyle bowiem, według Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej (KGP PSP), wynoszą one za lata 2006–2009. Według starszego brygadiera Stanisława Rybickiego, zastępcy dyrektora Biura Kadr KG PSP, rozłożenie nadgodzin wypracowanych przez strażaków jest różne. Najwięcej nadgodzin jest na Śląsku (ponad 25 proc. wszystkich zaległych nadgodzin). Najmniejsza liczba takich godzin przypada na województwo wielkopolskie oraz opolskie. Związki zawodowe domagają się wypłaty rekompensaty pieniężnej za nadgodziny.
– To najtańsze rozwiązanie. Obliczyliśmy, że wydatek około 45 mln zł w ciągu dwóch lat spowoduje likwidację wszystkich nadgodzin. W innym przypadku straż będzie musiała przyjąć nowych funkcjonariuszy – mówi Robert Osmycki, przewodniczący Krajowej Sekcji Pożarnictwa NSZZ Solidarność.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.