Komentarz GP: W oczekiwaniu na RUM

Dominika Sikora
Dominika SikoraDGP
11 sierpnia 2008

Ewa Kopacz, gdy została ministrem zdrowa, zapewniała, że Rejestr Usług Medycznych jest niezbędny. Ale RUM-u jak nie było, tak nie ma, a jego koncepcje wciąż się zmieniają. Miał być rejestr pierwszej generacji. Zanim jednak pomysł został przelany na papier, pojawił się nowy - RUM drugiej generacji. I prawie się udało.

Już zapowiadano przetargi, ale zmienił się prezes NFZ. A nowy ma swoje propozycje, których nie akceptuje minister zdrowia. Żeby nie być posądzonym, że RUM to tylko puste hasło, rząd ogłasza, że z jego realizacją trzeba poczekać na reformę systemu ochrony zdrowia. A ta raczej nie wejdzie w życie, bo nie zyska akceptacji prezydenta. Pacjentom życzę więc dużo zdrowia w oczekiwaniu na RUM.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.