Ambasada, czyli praca podwyższonego ryzyka

samochód kierowca biznesmen
samochód kierowca biznesmenShutterStock
13 lipca 2020

Placówki dyplomatyczne na terenie Polski, zatrudniając polskich pracowników, powinny stosować nasze regulacje krajowe. Niestety bywa z tym różnie. Choć sądy zwykle stają po stronie zwolnionych, problemem może okazać się egzekucja zasądzonych należności.

Kwoty za niewypłacone diety z tytułu podróży służbowych i nadgodziny, odszkodowanie za nierówne traktowanie w zatrudnieniu i ekwiwalent za niewykorzystany urlop zasądził Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Południe w Warszawie na rzecz byłego pracownika jednej z ambasad w Polsce. Sprawa dotyczyła mężczyzny (Polaka), który pracował w niej jako kierowca. Swoje obowiązki wykonywał na podstawie ustnych ustaleń z ambasadą, tj. bez umowy, a wynagrodzenie dostawał w gotówce. Z dnia na dzień został poinformowany, że ambasada kończy z nim współpracę, a na jego miejsce zatrudniono kierowcę z kręgu pochodzenia misji dyplomatycznej.

Kierowca bez umowy

Mężczyzna skierował sprawę do sądu. Domagał się odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę (w jego ocenie taka umowa powinna zostać z nim podpisana), odszkodowania za zastosowanie skróconego okresu wypowiedzenia, odprawy pieniężnej, diet z tytułu podróży służbowych, wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, odszkodowania za nierówne traktowanie w zatrudnieniu, ekwiwalentu za urlop wypoczynkowy, wydania świadectwa pracy, nakazania opłacenia składek na ubezpieczenia społeczne.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.