Mniej handlowców u lekarzy, więcej u farmaceutów

Nowe relacje lekarz - przedstawiciel handlowy
Nowe relacje lekarz - przedstawiciel handlowyDGP
4 lutego 2009

W większości placówek medycznych handlowcy reklamujący leki muszą mieć zgodę na każde spotkanie z lekarzem. W szpitalach zdecydowanie spadła liczba wizyt przedstawicieli firm medycznych. Zdaniem branży farmaceutycznej nowe prawo zamiast marginalizować zachowania korupcyjne, wręcz do nich zachęca.

Przepisy wprowadzające zakaz reklamowania leków w godzinach pracy lekarzy, które obowiązują od dwóch miesięcy, wciąż wzbudzają kontrowersje. Zarówno wśród medyków, jak i przedstawicieli branży farmaceutycznej. Pierwsi zarzucają im zbyt dużą ingerencję w ich prywatny czas. Z kolei przedstawiciele medyczni podkreślają, że utrudnia im to wykonywanie ich obowiązków albo wręcz uniemożliwia kontakt ze świadczeniodawcami. Ze zmiany prawa zadowoleni są natomiast pacjenci, bo handlowcy nie mogą zajmować lekarzowi czasu, kiedy przyjmuje chorych.

Firmy farmaceutyczne przyznają, że ich przedstawiciele odbywają mniejszą liczbę wizyt reklamowych w placówkach ochrony zdrowia. To natomiast może przełożyć się na wynik finansowy całej branży i na spadek sprzedaży części leków. Częściej też do takich spotkań dochodzi po godzinach pracy lekarza. A to, zdaniem przedstawicieli tej branży, sprzyja zachowaniom korupcyjnym.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.