Największe spółki domagają się wprowadzenia kontroli podatkowej na życzenie. Dzięki niej miałyby pewność, że w przyszłości urząd nie zweryfikuje negatywnie ich rozliczeń.
Pragnienie wprowadzenia kontroli na życzenie przedstawiciele przedsiębiorstw zgłosili podczas spotkania z wiceministrem finansów Pawłem Gruzą. Wyjaśniali, że firmy chciałyby po zamknięciu okresu rozliczeniowego (roku podatkowego) mieć możliwość zaproszenia fiskusa na kontrolę. – Dzięki niej badany okres rozliczeniowy mógłby zostać zamknięty, a podatnik uzyskałby pewność, że nie będzie on już objęty ryzykiem podatkowym – tłumaczy Radosław Krupa, partner w EY.
Firmy zmniejszyłyby również koszty ponoszone w związku z obsługą przeszłych transakcji. Mniejsze ryzyko obciążałoby też zarząd. Jego członkowie uzyskaliby większą niż obecnie pewność, że nie poniosą odpowiedzialności za ewentualne błędne rozliczenia podatkowe.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.