Mało brakowało, a Ministerstwo Finansów doprowadziłoby do upadku biura rachunkowe, przysporzyłoby kolejek (choćby telefonicznych) urzędom skarbowym, a podatników przyprawiłoby już chyba tylko o zawał serca. Bo kto zrozumie przepisy podatkowe, jeżeli nie tkwi w nich na co dzień?
Wszystko przez wprowadzenie jednej infolinii do Krajowej Administracji Skarbowej. Pomysł sam w sobie niezły, gorzej z wykonaniem. Zapomniano (chyba) o biurach rachunkowych, które nie dostają od swoich klientów pełnomocnictw ogólnych (bo i po co, kto by wziął na siebie taką odpowiedzialność?).
Księgowi biur rachunkowych posługują się najczęściej pełnomocnictwem do podpisywania elektronicznych deklaracji podatkowych (UPL-1). W związku z tym 1 października br., wraz z uruchomieniem jednej infolinii do KAS, zostali oni odcięci od możliwości dowiadywania się bezpośrednio w urzędach skarbowych o podatkowe rozliczenia swoich klientów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.