Autopromocja

Prawo cywilne nie jest wytrychem dla fiskusa

kontrola, dokumenty, podatki1
Sąd Najwyższy uznał więc, że cywilnoprawne instrumenty, na podstawie których Skarb Państwa może wytaczać roszczenia przeciwko podmiotom prywatnym, nie mogą być wykorzystywane, gdy z powodu przedawnienia czy uchybień proceduralnych państwo nie uzyskało określonych świadczeń czy należności. Takie działanie może zostać potraktowane jako nadużycie prawa, a więc działanie wbrew art. 5 k.c. ShutterStock
20 maja 2019

Państwo może sięgać po instrumenty cywilnoprawne w celu odzyskania swoich należności, ale nie może ich nadużywać, by uzyskać świadczenia, które w innym postępowaniu – administracyjnym – zostały zgodnie z przepisami oddalone – orzekł Sąd Najwyższy.

– Państwo ma określone instrumenty i procedury, inne niż cywilnoprawne, i powinno je należycie wykorzystywać. Prawo cywilne to nie wytrych, dzięki któremu można otworzyć zamknięte gdzie indziej roszczenia. To ostateczność, która musi mieć podstawy prawne – tłumaczyła w uzasadnieniu sędzia SN Marta Romańska.

Początki sprawy sięgają lat 2000–2001. Wtedy to znany krakowski biznesmen Bogusław C. rozliczył się wraz z żoną z PIT. Należał mu się, według złożonego zeznania, zwrot około 36 mln zł. Po wielu perypetiach skarbowych i sądowych – wliczając tu aż dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego – okazało się, że biznesmenowi nie przysługiwał jednak tak duży zwrot podatku.

Finalnie naczelnik Urzędu Skarbowego w Myślenicach (który prowadził sprawę) uchylił decyzję o zwrocie podatku i wszczęto postępowanie egzekucyjne, w celu odebrania zwróconego PIT.

Niestety, zawiodła tutaj administracja skarbowa. Wykorzystali to prawnicy biznesmena, którzy byli na tyle skuteczni, że dzięki odwołaniom udało im się uchylić decyzję w przedmiocie egzekucji oddanego wcześniej przez państwo podatku. Postępowanie egzekucyjne musiało zostać prawomocnie umorzone.

Skarbówka nie dała jednak za wygraną i sięgnęła po broń cywilnoprawną, by wyegzekwować zwrócony niegdyś podatek. Tym razem roszczenia oparła przede wszystkim na przepisach o bezpodstawnym wzbogaceniu i o nienależnych świadczeniach, tj. na art. 405 i nast. k.c., a zwłaszcza art. 410 k.c.

Niedługo więc po prawomocnym umorzeniu spraw podatkowych, w styczniu 2013 r., pełnomocnicy biznesmena otrzymali od naczelnika myślenickiego urzędu skarbowego przedsądowe wezwanie do zapłaty prawie 50 mln zł tytułem nienależnego świadczenia (podwyższenie kwoty wynikło m.in. z upływu czasu – minęło kilka lat, a administracja skarbowa, poza samym podatkiem, uwzględniła także odsetki i opłaty).

Takie postawienie sprawy budziło sprzeciw biznesmena i jego prawników. Już przy pierwszym procesie powstał problem prawny, czy w ogóle w takich sytuacjach dopuszczalna jest droga sądowa. Dyskusje te przeciął Sąd Najwyższy, który postanowieniem zapadłym we wrześniu 2014 r. (sygn. akt III CZ 46/14) orzekł, że sądy cywilne mogą rozpoznawać merytorycznie takie sprawy.

Postępowanie ruszyło więc od nowa, ale orzeczenia były różne – najpierw urząd skarbowy przegrał proces. Potem jednak Sąd Apelacyjny w Krakowie zmienił ten wyrok i zasądził na rzecz skarbówki żądaną kwotę z odsetkami.

Orzeczenie krakowskiego SA upadło w Sądzie Najwyższym – SN wyrok uchylił i nakazał ponowne rozpoznanie sprawy.

Uzasadniając orzeczenie, Sąd Najwyższy wskazał, że w sprawie chodzi w istocie o wykorzystanie instrumentów właściwych prawu prywatnemu stworzonych dla uczestników obrotu prywatnego w stosunkach, które z prawem prywatnym mają niewiele lub nic wspólnego.

Podkreślił, że obrót prywatny dotyczy równych sobie podmiotów – nie majątkowo oczywiście, ale prawnie – dysponujących swobodą decyzji odnośnie do kształtowania swojej sytuacji prawnej.

– Ale niezależnie od tego należy pamiętać, że instytucję bezpodstawnego wzbogacenia i nienależnego świadczenia trzeba wykorzystywać z pewną powściągliwością i w ostateczności. Jeżeli istnieją inne mechanizmy rozliczenia, mające źródło w takim czy innym zobowiązaniu, to tam należy w pierwszej kolejności poszukiwać podstaw prawnych roszczenia – powiedziała sędzia Marta Romańska.

Sąd Najwyższy uznał więc, że cywilnoprawne instrumenty, na podstawie których Skarb Państwa może wytaczać roszczenia przeciwko podmiotom prywatnym, nie mogą być wykorzystywane, gdy z powodu przedawnienia czy uchybień proceduralnych państwo nie uzyskało określonych świadczeń czy należności. Takie działanie może zostać potraktowane jako nadużycie prawa, a więc działanie wbrew art. 5 k.c. 

orzecznictwo

Wyrok Sądu Najwyższego z 16 maja 2019 r., sygn. akt III CSK 40/17.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.