Komentarz redakcji: Kamienne serce fiskusa

Marek Kutarba
Marek KutarbaDGP
21 września 2009

Co zrobić, widząc tonącego? Trzeba rzucić mu koło ratunkowe lub popłynąć na ratunek. To, co jest oczywiste w normalnym życiu, nie zawsze sprawdza się, gdy w grę wchodzą pieniądze.

Wystarczy sobie wyobrazić, że tonącym jest firma, na brzegu zaś stoi fiskus. Zamiast chwytać za koło ratunkowe, fiskus chwyta za bosak i zaczyna tonącego wpychać pod wodę. Zapomina, że ten, gdy już spocznie na dnie, niczego nie zapłaci. Ważne, by było zdecydowanie. I dlatego zamiast pozwolić płacić podatek na raty, fiskus woli bankructwo firmy. Byle nikt nie mógł mu zarzucić nadmiernej pobłażliwości.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png