Jako naród zaprawiony w bojach z kapryśnym losem doskonale opanowaliśmy sztukę przetrwania w zmiennych warunkach. Wrodzona energia, przedsiębiorczość i pomysłowość pomogły nam zaadaptować się do wymogów kapitalistycznej gospodarki.
Jest jednak pewne „ale”. Kraj wyglądałby inaczej, a jego sukcesy byłyby bez porównania większe, gdybyśmy pozbyli się jednej, dość za to poważnej wady. Chodzi o, niestety dość dla nas charakterystyczną, bylejakość. I nie mam na myśli stanu dróg (starych i nowych), Stadionu Narodowego i rozmaitych dzieł, które nas otaczają. Mam na myśli prawo.
Opisywaliśmy w minionym tygodniu kilka istotnych problemów podatkowych, dotyczących np. podatku od nieruchomości w odniesieniu do garaży wielostanowiskowych czy opodatkowania akcjonariuszy (osób fizycznych) spółek komandytowo-akcyjnych. Dziś piszemy o rozliczeniach podatkowych różnic kursowych, w tym takich, które są wyłącznie wymysłem urzędników, gdyż w rzeczywistości nie występują.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.