W mętnej wodzie służby czują się najlepiej. Łatwiej ukryć to, z czego nie chcą się tłumaczyć. Na przykład, że obywateli inwigiluje się na wszelki wypadek, bo a nuż operacyjnie zdobyta wiedza kiedyś się przyda. Nawet jeśli nie wywiadowi skarbowemu, to może ABW. I to jest główny powód, dla którego projekt ustawy o czynnościach operacyjnych z 2008 r. wylądował... no, może nie w koszu, ale rozpłynął się w urzędniczych szufladach. I mogę się założyć, że w kadencji tego Sejmu już z nich nie wyjrzy. No bo komu na tym zależy? Obywatelom? Oni nic nie mają do gadania. A służby nie są zainteresowane nakładaniem sobie prawnego kagańca.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)