Ponad 6,5 tys. billingów, trzy z górką ustalenia lokalizacji, niemal kopa podsłuchów – to wnioski o zgodę na inwigilację, jakie wpłynęły od wywiadu skarbowego do sądów. A ten klepnął niemal wszystko, bo taka jest praktyka – sądy podpisują wnioski służb niejako z automatu. Po co? Nikt nie wie.
Informacje bez kontroli
Resort finansów zapewnia, że wywiad skarbowy korzysta z danych telekomunikacyjnych wyłącznie w ściśle określonych przypadkach. Na przykład w celu zapobiegania lub wykrywania przestępstw skarbowych lub przestępstw korupcji popełnianych przez pracowników administracji skarbowej i celnej. Albo przestępstw celnych ściganych na podstawie konwencji neapolitańskiej II.
Minister finansów nie wie jednak ani tego, ile kontroli prowadzili inspektorzy kontroli skarbowej wsparci informacjami wywiadu skarbowego, ani tego, ile z nich zakończyło się wydaniem decyzji nakazujących zapłatę uszczuplonego podatku. Nie wie także, ile w efekcie pieniędzy wpłynęło do kasy państwa. „MF nie dysponuje danymi dotyczącymi wyników kontroli prowadzonych przez kontrolę skarbową na podstawie informacji uzyskanych przez wywiad skarbowy od operatorów telekomunikacyjnych” – odpowiedział resort na nasze pytanie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.