Autopromocja

Ulgi w podatkach to doraźne fajerwerki

Jarosław Neneman, były wiceminister finansów
Jarosław Neneman, były wiceminister finansówDGP
13 października 2008

Parafrazując powiedzenie Johna McCullocha, można powiedzieć, że jeśli system podatkowy dopuszcza ulgi, to politycy są w morzu bez steru i kompasu i nie ma takiej głupoty i niegodziwości, której nie mogliby popełnić.

Pomysł na powszechną ulgę internetową jest tego najlepszym przykładem. Słówko historii na temat tej ulgi. Była kiedyś partia, która podobnie jak PO wygrała wybory i z wielką werwą przystąpiła do rządzenia. Ale entuzjazm społeczeństwa malał szybko, a panie i panowie posłowie myśleli już o następnej kadencji. Nie martwili się więc, czy prawo, które stanowią, jest dobre - ważne było jedynie, czy zyska poklask w narodzie. W ten sposób posłowie uchwalili zwolnienie z VAT na usługę dostępu do internetu, co było niezgodne z unijną dyrektywą i czego wszyscy mieli świadomość - ale co tam dyrektywy, kiedy idzie o zachowanie poselskich posad. Gdy mleko się rozlało i pod presją Komisji Europejskiej trzeba było zmieniać przepisy, aby osłodzić gorycz porażki, wprowadzono ulgę internetową w podatku dochodowym. Jedynym celem tej ulgi było poprawienie samopoczucia posłów, którzy musieli dokonać okrutnej dla siebie rzeczy - wprowadzenia 22-proc. VAT na internet.

Ulga ta nie ma żadnego wpływu na dostępność internetu w Polsce, jeśliby więc uczciwie ocenić efektywność wydanych pieniędzy budżetowych, to trzeba by przyznać, że pieniądze te zostały zmarnowane. Ale politycy niewiele się uczą - stąd pomysł, by ulgę tę rozszerzyć. Obniżanie podatków i upraszczanie systemu podatkowego jest nośnym hasłem, a i dobrym pomysłem. Jednak w codziennym życiu polityków ważniejsze są doraźne fajerwerki - można zabłysnąć na chwilę, a chwila to dla niektórych polityków wieczność.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.