Cash pooling: Raz to pożyczka, a raz nie

podatki, firma, przedsiębiorca
Stosowane w przedsiębiorstwach działających w ramach grup kapitałowych umowy wspólnego zarządzania płynnością finansową stają się nieopłacalne. ShutterStock
2 października 2017

Z jednej strony umowy wspólnego zarządzania płynnością nie podlegają PCC. Z drugiej stosuje się do nich przepisy o niedostatecznej kapitalizacji, dokumentowaniu cen transferowych oraz o podatku u źródła. To powoduje, że stają się coraz mniej opłacalne.

3105381-.jpg
Piotr Liss partner w RSM Poland
3105388-karolina-stawowska-doradca-podatkowy.jpg
Karolina Stawowska doradca podatkowy, partner w kancelarii Wierzbowski Eversheds Sutherland
3105395-anna-pleskowicz-starszy-menedzer.jpg
Anna Pleskowicz starszy menedżer w zespole podatków międzynarodowych w dziale doradztwa podatkowego EY
3105402-katarzyna-zych-prawnik-w-krzysztof.jpg
Katarzyna Zych prawnik w Krzysztof Rożko i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Mimo niekorzystnych skutków podatkowych eksperci nadal są zdania, że cash pooling może się opłacać. Ale raczej ze względów ekonomicznych – mówią. Bo nikt nie ma już złudzeń, że generalnie fiskus traktuje taką umowę jak zwykłą pożyczkę. Z jednym tylko wyjątkiem – dotyczącym właśnie podatku od czynności cywilnoprawnych. Ale ten akurat okazuje się nieistotny.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png