Akcyza od trumny? Podatek od brody? A może opłata od posiadanych w domu okien? Kiedy dziura budżetowa rośnie, obywatele powinni spodziewać się najgorszego.
Na początku roku okazało się, że dochody budżetu w 2012 r. były mniejsze o ok. 20 mld zł, niż zakładał resort finansów. Tymczasem tegoroczna ustawa budżetowa prezentuje się jak zestaw pobożnych życzeń. Wzrost PKB ma wynieść 2,2 proc. (Komisja Europejska prognozuje 1,2 proc.), bezrobocie 13 proc. (w styczniu przekroczyło już 14 proc.), inflację zaplanowano na 2,7 proc. (dziś 1,6 proc.). Malejąca inflacja i rosnące bezrobocie oznaczają wzrost wydatków państwa, a polski PKB balansuje na skraju recesji. Rząd musi znaleźć lepszy sposób na powiększenie wpływów niż rozbudowa sieci fotoradarów. Dalsze podwyższanie VAT może dobić konsumpcję, a na podniesienie podatku dochodowego za 2013 r. już za późno. Jednak założenie, że minister finansów nie ma pola manewru, jest błędne. Wszystko zależy od siły jego wyobraźni.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.