Historia podatków jest bezwględna. Zbyt wysokie, kończą się buntem

Podatki
PodatkiShutterStock
15 lutego 2013

Od zarania cywilizacji ludzie z podatkami mają tylko kłopoty. Dla obywateli zwykle są za wysokie, dla rządów nigdy dość duże, za to wszystkim sposób ich ściągania wydaje się zawsze zbyt niedoskonały.

Był początek 1983 r., trwał stan wojenny, gdy ekipa gen. Wojciecha Jaruzelskiego powołała do życia urzędy i izby skarbowe. Mało kto pamięta, że do tamtej pory podatki ściągano w radach narodowych. Tak rozpoczął się proces odtwarzania systemu fiskalnego z czasów II RP. O ile przedwojenna skarbówka kojarzyła się ze sprawną obsługą, o tyle jej peerelowska kopia służyła głównie gnębieniu prywatnych przedsiębiorców, choć ci w latach 80. wytwarzali już ok. 20 proc. PKB, ratując kraj przed kompletnym bankructwem.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.