Autopromocja

Za wyciek danych osobowych należy się rekompensata

wyciek danych, dane osobowe, cyberbezpieczeństwo, hakerzy, kradzież danych, cyberprzestępstwo
<p>Proces był konsekwencją jednego z częściej powtarzających się błędów, czyli wysłania danych do niewłaściwego adresata. Pracownica spółki pomyliła się i wygenerowała plik z danymi 1,5 tys. klientów, które przesłała do kontrahenta.</p>ShutterStock
20 grudnia 2022

Już samo poczucie zagrożenia spowodowane bezprawnym udostępnieniem informacji o kliencie wymaga zadośćuczynienia – uznał sąd w precedensowym wyroku.

Z roku na rok rośnie liczba zgłaszanych przez przedsiębiorców incydentów związanych z danymi osobowymi. Zdarza się, że wyciekają dane setek tysięcy czy nawet milionów klientów. Najsurowsza kara finansowa nałożona przez prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych może się w takiej sytuacji okazać mniej dotkliwa od konieczności zapłaty choćby symbolicznej rekompensaty wszystkim poszkodowanym. A jak pokazuje wyrok, którego uzasadnienie zostało właśnie opublikowane, samo poczucie zagrożenia wywołane wyciekiem danych osobowym może zostać uznane za naruszenie dóbr osobistych, które wymaga zadośćuczynienia.

Proces był konsekwencją jednego z częściej powtarzających się błędów, czyli wysłania danych do niewłaściwego adresata. Pracownica spółki pomyliła się i wygenerowała plik z danymi 1,5 tys. klientów, które przesłała do kontrahenta. Informacje te nie zostały w żaden sposób wykorzystane, ale skoro doszło do wycieku, to firma uznała za konieczne zgłosić to zarówno prezesowi UODO, jak i samym zainteresowanych. Jedna z kobiet, której dane omyłkowo przesłano, doszła do wniosku, że naruszono w ten sposób jej dobra osobiste. W skierowanym do sądu pozwie domagała się 3 tys. zł zadośćuczynienia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.