Od lat słyszę, jak groźne konsekwencje może mieć wyciek czy wykradzenie danych osobowych, od lat też nasze państwo nie robi nic, by pomóc ludziom, którzy padli ich ofiarą. Jedyne, co ma do zaproponowania, to odesłanie do komercyjnych usług, które za mniejszą lub większą kwotę pozwalają monitorować, czy ktoś nie próbuje wziąć pożyczki.
Dlaczego nie powstanie państwowa baza, w której każdy mógłby za darmo zastrzec swe dane? Nie wiadomo. Administracja publiczna umywa ręce i, co prawda, ostrzega, jak groźny w skutkach może być wyciek, ale jednocześnie wysyła jednoznaczny sygnał: „obywatelu, zatroszcz się o siebie sam”. Oczywiście jeśli masz pieniądze.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.