Doprecyzowanie definicji aparthoteli ma ukrócić teoretycznie zakazaną sprzedaż mikrokawalerek - mieszkań poniżej 25 mkw. Zdaniem ekspertów problem jest jednak nie w przepisach, ale w ich egzekwowaniu.
Hotel to nie budynek mieszkalny. Tak przynajmniej wynika z prawa budowlanego, ale nie trzeba daleko szukać, żeby zauważyć, że ten przepis nie wszędzie się przyjął. Aby obejść zakaz sprzedaży mieszkań mniejszych niż 25 mkw., budynki mieszkalne nazywa się aparthotelami. Dzięki temu można sprzedać znajdujące się w nich mikrokawalerki niemieszczące się w minimalnym limicie. Rząd chce ukrócić te samowole, ale, zdaniem ekspertów, to mu się nie uda.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.