Sanatoria finansowane przez NFZ od lat budzą skrajne emocje. Dla jednych są szansą na skuteczną rehabilitację i odpoczynek, dla innych – źródłem rozczarowania jeszcze przed rozpoczęciem leczenia. W internetowych grupach zrzeszających kuracjuszy seniorzy coraz częściej opisują swoje doświadczenia i zgodnie podkreślają, że największym problemem nie są zabiegi, lecz warunki pobytu.
Warunki w sanatoriach na NFZ. Seniorzy częściej narzekają na pokoje niż na leczenie
Czytając dziesiątki komentarzy publikowanych przez kuracjuszy, trudno nie zauważyć jednego. Większość wpisów nie dotyczy lekarzy ani rehabilitantów. Seniorzy znacznie częściej opisują pokoje, łazienki, wyposażenie budynków czy organizację pobytu. Wiele osób podkreśla, że nie oczekuje luksusowego hotelu. Chodzi o podstawowe warunki, które pozwolą odpocząć po zabiegach i spokojnie spędzić trzy tygodnie rehabilitacji.
Minimalny komfort jest koniecznością, a nie fanaberią. Ludzie chcą się leczyć w normalnych warunkach, a nie stłoczeni przez 21 dni w wieloosobowych pokojach. Płacimy przez całe dorosłe życie składki i nikt nie robi nam łaski.
Pod wpisem pojawiły się dziesiątki odpowiedzi osób, które przyznają, że mają podobne doświadczenia. Część opisuje konkretne ośrodki, inni zwracają uwagę, że problem ma charakter systemowy i dotyczy przede wszystkim starszych budynków, które od lat nie przeszły większych modernizacji.
Na co seniorzy narzekają w sanatoriach na NFZ? Te problemy powtarzają się najczęściej
Choć historie są różne, wiele problemów powtarza się niemal w każdym większym wątku poświęconym sanatoriom. Najczęściej pojawiają się skargi dotyczące:
- pokoi trzy- i czteroosobowych, które nie zapewniają prywatności;
- wspólnych łazienek przypadających na kilka, a nawet kilkanaście pokoi;
- starego wyposażenia, wysłużonych mebli i materacy;
- braku możliwości dopłaty do pokoju jednoosobowego;
- konieczności chodzenia na zabiegi do innych budynków, często oddalonych i położonych pod górę;
- hałasu oraz problemów ze snem, wynikających z pobytu z przypadkowymi współlokatorami.
Jeden z kuracjuszy opisał swoje pierwsze wrażenie po przyjeździe do sanatorium w Ciechocinku.
Po obejrzeniu pokoju jednoosobowego stwierdziłem, że tego sobie nie zrobię i zrezygnowałem z pobytu. Izba 2,4 na 2 metry, okna zaklejone folią, toaleta wspólna na trzy pokoje, meble jak z poprzedniej epoki.
To jedna z najbardziej komentowanych relacji. Wielu internautów przyznało, że podobne sytuacje spotkały także ich.
Pokoje w sanatoriach na NFZ. Wielu seniorów narzeka na brak prywatności
Zdecydowanie najczęściej powracającym tematem są wieloosobowe pokoje. Dla młodszych osób wspólne mieszkanie przez kilka czy kilkanaście dni może nie stanowić większego problemu. Seniorzy zwracają jednak uwagę, że podczas leczenia liczy się możliwość odpoczynku, spokojnego snu i zachowania intymności.
Jedna z kuracjuszek opisuje swój pobyt w Ustce.
Pokój mam czteroosobowy. Jedynek na NFZ nawet za dopłatą nie ma. Opinie, które znalazłam przed wyjazdem, były same pozytywne. Absolutnie nie polecam.
Podobnych historii jest znacznie więcej. Inna uczestniczka dyskusji zwraca uwagę, że wiele osób byłoby gotowych dopłacić do lepszego pokoju, ale często nie ma takiej możliwości.
Bolączką są pokoje trzy- i czteroosobowe. Ludzie chcą komfortu i odpoczynku. Nie wszyscy są w stanie mieszkać z obcą osobą przez trzy tygodnie.
Seniorzy zwracają uwagę, że wśród kuracjuszy są osoby z bezdechem sennym, przewlekłymi chorobami czy problemami neurologicznymi. W takich sytuacjach wieloosobowy pokój staje się nie tylko niewygodny, ale może utrudniać leczenie.
Łazienki i standard pokoi w sanatoriach na NFZ. To również budzi najwięcej emocji
W komentarzach często pojawia się również temat wspólnych sanitariatów. Niektóre osoby opisują łazienki przypisane do kilku pokoi, inni wspominają o wspólnych prysznicach czy toaletach dla całego piętra. Jedna z internautek napisała wprost:
Byłam w Kamieniu Pomorskim. Dwie łazienki na całe piętro, pokoje tylko z umywalką, meble chyba z odzysku.
W innym komentarzu czytamy:
Połowa piętra to pokoje wieloosobowe. Wspólne łazienki dla kobiet i mężczyzn, brak wentylacji. W całym budynku czuć szpital.
Nie brakuje również opinii dotyczących materacy, zniszczonych mebli czy niewystarczającej liczby remontów. Jedna z uczestniczek dyskusji napisała krótko:
Materace były do wyrzucenia, poduszki przepocone. Personel bardzo miły, zabiegi również, ale o wyposażenie nikt nie dba.
Współlokatorzy w sanatorium na NFZ. Seniorzy mówią o problemach ze snem i braku spokoju
Seniorzy zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt, o którym mówi się znacznie rzadziej. Przy pobytach w pokojach trzy- i czteroosobowych pojawiają się problemy, których nie da się rozwiązać remontem. Jedna z kuracjuszek napisała:
Najbardziej stresujące i wyczerpujące są osoby, które chrapią. Człowiek nie śpi całą noc.
Inni wspominają o różnych przyzwyczajeniach współlokatorów, odmiennym rytmie dnia czy konieczności dzielenia niewielkiej przestrzeni z osobami, których wcześniej się nie znało. Dla części pacjentów nie stanowi to większego problemu. Inni przyznają jednak, że właśnie brak spokojnego snu najbardziej odbiera im możliwość regeneracji po zabiegach. To zresztą tłumaczy, dlaczego w internetowych dyskusjach tak często pojawia się postulat zwiększenia liczby pokoi jedno- i dwuosobowych. Wielu seniorów deklaruje, że byłoby gotowych dopłacić do lepszych warunków, gdyby tylko otrzymali taką możliwość.
Opinie o sanatoriach na NFZ są podzielone. Wielu seniorów chwali pobyt i zabiegi
Choć w internetowych dyskusjach dominują wpisy osób rozczarowanych warunkami pobytu, równie często można znaleźć głosy kuracjuszy, którzy przekonują, że nie warto wrzucać wszystkich sanatoriów do jednego worka. Pod jednym z najbardziej krytycznych wpisów pojawiła się relacja seniorki, która pobyt w tym samym ośrodku wspomina zupełnie inaczej.
Byłam w kwietniu w tym sanatorium. Miałam duży pokój z balkonem, jedzenie bardzo dobre, zabiegi super, wszyscy bardzo mili. Codziennie personel sprzątający dbał o porządek. Jak będę mogła, za rok znowu tam pojadę.
Podobnych opinii nie brakuje. Niektórzy zwracają uwagę, że internet rządzi się swoimi prawami – osoby niezadowolone znacznie częściej publikują komentarze niż ci, którzy wracają z turnusu usatysfakcjonowani. Jedna z internautek napisała wprost:
Ludzie bardzo dużo piszą i okazuje się, że nie wszystko jest prawdą. Z pokojami bywało różnie, ale nigdy nie było brudno ani nic nie śmierdziało.
Także sanatorium Narcyz w Ustroniu, które w komentarzach zebrało sporo krytycznych opinii, doczekało się obrony.
Byłam w Narcyzie w Ustroniu. Zabiegi bardzo dobre. Jedzenie monotonne? Za taką stawkę żywieniową ktoś chce cudów? Ustroń i Wisła są przecudne. Zamiast narzekać, warto korzystać z życia.
Pochwały pojawiają się również pod adresem innych ośrodków.
Pochwalę sanatorium Polonez w Dąbkach. Dobre zabiegi, szwedzki stół i to wszystko na NFZ.
To pokazuje, że doświadczenia kuracjuszy bywają bardzo różne i często zależą od konkretnego miejsca.
Seniorzy chwalą personel sanatoriów. Najwięcej zastrzeżeń dotyczy warunków pobytu
To, co szczególnie zwraca uwagę podczas analizy komentarzy, to stosunkowo niewielka liczba skarg na personel medyczny. Wręcz przeciwnie – wiele osób podkreśla zaangażowanie rehabilitantów, pielęgniarek i pracowników sanatoriów. Najczęściej powtarzają się pochwały dotyczące:
- wysokiego poziomu zabiegów rehabilitacyjnych,
- życzliwości pielęgniarek i rehabilitantów,
- czystości utrzymywanej przez personel sprzątający,
- dobrej organizacji leczenia.
Znacznie więcej emocji wywołuje natomiast infrastruktura części obiektów. W komentarzach regularnie przewijają się informacje o starych pokojach, wspólnych łazienkach czy budynkach pamiętających poprzednie dekady. To ważne rozróżnienie, bo pokazuje, że wielu kuracjuszy oddziela ocenę ludzi od oceny warunków, w których muszą pracować i leczyć pacjentów.
Jakich zmian oczekują seniorzy w sanatoriach na NFZ? Lista postulatów jest krótka
Po przeanalizowaniu dziesiątek komentarzy trudno oprzeć się wrażeniu, że większość kuracjuszy wcale nie oczekuje luksusu. Najczęściej powtarzają się bardzo podstawowe postulaty:
- większej liczby pokoi jedno- i dwuosobowych,
- łazienki przypisanej do pokoju,
- możliwości dopłaty do wyższego standardu, jeśli pacjent wyrazi taką chęć,
- lepszego planowania zabiegów, aby osoby z ograniczoną sprawnością nie musiały pokonywać długich tras między budynkami,
- regularnych remontów starszych obiektów.
To postulaty, które przewijają się niezależnie od tego, czy autorzy komentarzy oceniają swoje sanatorium dobrze, czy źle.
Sanatoria na NFZ nadal pomagają w leczeniu. Seniorzy chcą jednak lepszych warunków pobytu
Dla tysięcy osób pobyt w sanatorium jest jedyną okazją do intensywnej rehabilitacji i kontaktu ze specjalistami. Z komentarzy nie wynika, że seniorzy chcą z tego rezygnować. Wręcz przeciwnie – wielu deklaruje, że będzie korzystać z leczenia uzdrowiskowego nadal. Jednocześnie coraz głośniej mówią o potrzebie poprawy warunków zakwaterowania. Największe emocje nie dotyczą samych zabiegów, lecz codziennego funkcjonowania przez trzy tygodnie poza domem. Prywatność, spokojny sen, czysta łazienka czy wygodne łóżko nie są dla nich luksusem. To elementy, które – ich zdaniem – powinny być standardem w miejscach, których podstawowym zadaniem jest wspieranie powrotu do zdrowia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu