Chaos w ukraińskim rządzie. Wielkie przetasowania nie idą zgodnie z planem prezydenta

Wołodymyr Zełenski
Swyrydenko odmówiła przejęcia placówki w WaszyngotnieShutterstock
12 lipca, 15:26
aktualizacja 14 lipca, 10:39

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mierzy się z nieoczekiwanymi przeszkodami w procesie przebudowy rządu, która miała przynieść stabilizację i nowe otwarcie w relacjach z kluczowymi partnerami. Julia Swyrydenko, której Zełenski powierzył misję specjalną, odrzuciła propozycję objęcia funkcji ambasadora Ukrainy w Stanach Zjednoczonych. Tymczasowe obowiązki szefa rządu przejął minister energetyki Denys Szmyhal. Sytuacja ta stawia pod znakiem zapytania sprawność zapowiedzianej rekonstrukcji gabinetu, a w tle pozostają kluczowe wyzwania dyplomatyczne i nieuchronne przygotowania do trudnej zimy.

Dymisja premier Swyrydenko staje się faktem. Oświadczenie po spotkaniu z Zełenskim

Ukraińska scena polityczna wkracza w fazę potężnych, strukturalnych przetasowań. W niedzielę premier Julia Swyrydenko wydała oficjalne oświadczenie, w którym poinformowała o złożeniu urzędu. Decyzja zapadła po kluczowej rozmowie z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. We wpisie opublikowanym w komunikatorze Telegram, ustępująca szefowa rządu podkreśliła wagę historycznego momentu: "Omówiliśmy z prezydentem wyzwania stojące przed naszym państwem oraz zmiany niezbędne do usprawnienia pracy rządu i relacji z partnerami międzynarodowymi. [...] Jestem dumna, że miałam zaszczyt stać na czele rządu w najtrudniejszym okresie najnowszej historii Ukrainy". Jak podają ukraińskie media, w związku z dymisją premier, tymczasowe kierownictwo nad pracami rządu powierzono ministrowi energetyki Denysowi Szmyhalowi, który będzie pełnił te obowiązki ad interim.

Prezydent Zełenski, anonsując wcześniej te zmiany, podziękował premier za "wyraźną, stabilną i efektywną pracę". Zgodnie z zapowiedziami ośrodka prezydenckiego, Swyrydenko ma teraz objąć wysoce istotne stanowisko związane z kierunkiem współpracy z jednym z kluczowych partnerów zagranicznych Ukrainy. Sama zainteresowana zadeklarowała pełną gotowość do podjęcia nowych wyzwań: "Jestem gotowa nadal służyć państwu ukraińskiemu oraz realizować zadania mające na celu wzmocnienie pozycji Ukrainy, ochronę interesów narodowych i przybliżenie sprawiedliwego pokoju".

Priorytety dyplomatyczne, licencje na Patrioty i relacje z Polską

Nowy, systemowy podział kompetencji zakłada, że za każdy z priorytetowych wektorów polityki zagranicznej odpowiadać będzie konkretna osoba posiadająca znaczne doświadczenie i zdolność do operacjonalizacji ustaleń z poziomu przywódców państw. Wśród najpilniejszych zagadnień, które będą koordynowane m.in. przez byłą już premier, Zełenski wymienił kooperację ze Stanami Zjednoczonymi, zwracając szczególną uwagę na implementację porozumień dotyczących licencji na produkcję systemów obrony powietrznej Patriot oraz innych dwustronnych umów bezpieczeństwa. Kijów liczy również na szybki rozwój europejskiego projektu antybalistycznego.

Wyraźny akcent w nowej doktrynie postawiono na uregulowanie relacji z sąsiadami. Wołodymyr Zełenski wskazał, że stosunki dyplomatyczne – zwłaszcza z Polską oraz Węgrami – wymagają budowy na zupełnie "nowych podstawach". W sferze globalnej planowane jest pogłębienie więzi gospodarczych z regionem Bliskiego Wschodu i państwami Zatoki Perskiej oraz zacieśnienie polityki wobec Chin.

Giełda nazwisk ruszyła. Kto nowym premierem Ukrainy? Czterech kandydatów w grze

Zaraz po potwierdzeniu dymisji Julii Swyrydenko, w ukraińskich kuluarach władzy wystartowała giełda nazwisk potencjalnych następców. Jak informuje serwis Telegraf, powołując się na doniesienia deputowanego Rady Najwyższej Jarosława Żelezniaka, na biurku prezydenta Zełenskiego znalazły się obecnie cztery kluczowe kandydatury. O stanowisko nowego premiera Ukrainy rywalizują: Serhij Korećkyj, Denys Szmyhal, Mychajło Fedorow oraz Ihor Terechow.

Z informacji portalu wynika, że Wołodymyr Zełenski nie zwleka z decyzjami i natychmiast rozpoczął konsultacje z potencjalnymi następcami. Pierwszym wezwanym na rozmowę do prezydenta był Serhij Korećkyj. Bezpośrednio po nim głowa państwa spotkała się z Denysem Szmyhalem, który pełni funkcję ministra energetyki Ukrainy.

Decyzja Zełenskiego będzie miała kluczowe znaczenie strategiczne. Obok pilnych zadań gospodarczych i przygotowań infrastruktury państwa, nowy szef rządu będzie musiał zrealizować zapowiedziany przez prezydenta postulat dotyczący dogłębnej transformacji Sił Obronnych i strukturalnego wsparcia motywacji żołnierzy na froncie. Nominacja któregokolwiek z czwórki rozważanych kandydatów z pewnością nada gabinetowi nową dynamikę i wyznaczy kierunek działania państwa w tym newralgicznym okresie wojny.

Wzmocnienie armii, obrona regionów frontowych i widmo zimy

Przetasowania obejmą nie tylko fotel premiera, ale również resorty siłowe i najwyższe kierownictwo organów ścigania. Ośrodek prezydencki kładzie mocny nacisk na wzmocnienie operacyjności w obszarach przygranicznych oraz przyfrontowych, które niezmiennie cierpią z powodu rosyjskich ostrzałów. Ukraiński prezydent oczekuje systematycznego zwiększenia dostaw kluczowego uzbrojenia, ze szczególnym uwzględnieniem zapotrzebowania wojska na wszelkie typy dronów bojowych i rozpoznawczych.

Jak zaznaczała w swoim pożegnalnym wpisie Swyrydenko, konieczne jest dziś "zjednoczenie wszystkich sił i zasobów". Będzie to miało decydujące znaczenie w obliczu przyspieszonych przygotowań do sezonu grzewczego i ewentualnych uszkodzeń strategicznej infrastruktury zimą. Od odświeżonego gabinetu oczekuje się ponadto dynamizacji procesu transformacji ukraińskich spółek państwowych oraz płynnej realizacji umów o powojennej odbudowie.

Tło polityczne dymisji: mechanika władzy w Kijowie

Aby zrozumieć wagę i mechanikę ostatnich zmian, należy przyjrzeć się architekturze władzy nad Dnieprem. Jak zauważa Marcin Jędrysiak, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich, ukraiński rząd przestał pełnić rolę nadrzędnego podmiotu wyznaczającego i realizującego reformy państwowe, a kompetencje te przeszły w ręce ośrodka prezydenckiego, dla którego Gabinet Ministrów stanowi aparat stricte wykonawczy.

Pokojowe i w pełni koordynowane z Zełenskim odejście Swyrydenko – podkreślone publicznymi podziękowaniami z obu stron i obietnicą nowej roli dla ustępującej premier – wskazuje na głęboką potrzebę optymalizacji struktur państwa w fazie przedłużającego się kryzysu wojennego, przy jednoczesnym zachowaniu wewnętrznej stabilności obozu rządzącego. Zełenski ucieka do sprawdzonych, choć radykalnych środków kadrowych, próbując nadać nowy impuls mechanizmom państwa na najważniejszych odcinkach krajowych i międzynarodowych.

Opór wewnątrz obozu władzy. Swyrydenko odmawia wyjazdu do USA

Choć prezydent Zełenski anonsował przeniesienie Julii Swyrydenko na placówkę dyplomatyczną w Waszyngtonie, plany te napotkały na stanowczy opór. Jak informuje serwis NV, powołując się na doniesienia medialne, Julia Swyrydenko nie przyjęła propozycji objęcia stanowiska ambasadora Ukrainy w Stanach Zjednoczonych. Ta odmowa jest postrzegana przez obserwatorów jako istotny sygnał komplikacji wewnątrz obozu prezydenckiego i podważa płynność zapowiadanych roszad kadrowych.

Sytuacja wokół obsady placówki w Waszyngtonie staje się coraz bardziej zagmatwana. Wcześniej pojawiły się doniesienia o odejściu dotychczasowej ambasador Olhy Stefaniszynej, co miało otworzyć drogę dla Swyrydenko. Z doniesień medialnych wynikało, że prezydent Zełenski jest zadowolony z pracy Stefaniszynej, jednak jej dobrowolna rezygnacja z powodów osobistych miała być elementem szerszego planu reorganizacji. Jednakże decyzja Swyrydenko o pozostaniu w kraju i odrzuceniu propozycji prezydenta zmusza administrację Zełenskiego do ponownego przemyślenia koncepcji obsady kluczowych stanowisk dyplomatycznych, co może znacząco wydłużyć proces pełnej rekonstrukcji rządu.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.