Wszyscy ekscytujemy się tanim masłem, mąką czy mięsem, jednak prawda o naszych portfelach w czerwcu jest nieco bardziej bezlitosna. Najnowsze dane pokazują, że codzienne zakupy Polaków podrożały średnio o 2,7 proc. rok do roku. Skoro żywność z gazetek jest rekordowo tania, to dlaczego przy kasie płacimy więcej? Odpowiedź kryje się na półkach, które wrzucamy do koszyka "przy okazji".
Ukryty koszt „wojny cenowej”
Bitwa na promocje między największymi sieciami handlowymi w Polsce to fakt. Koncentruje się ona jednak głównie na podstawowych produktach spożywczych – w centrum uwagi znalazły się mąka, olej, masło, nabiał czy mięso. Sklepy obejmują te artykuły agresywnymi promocjami, by za wszelką cenę przyciągnąć klientów, co w praktyce oznacza zredukowanie ich własnych marży do minimum.
Zastanawiasz się, gdzie w takim razie jest haczyk? Utrzymanie rentowności potężnych sieci wymaga podwyższenia marży wypracowywanej w innych grupach asortymentowych. To właśnie dlatego, oszczędzając na obiedzie, słono dopłacasz na stoisku z chemią gospodarczą, środkami higieny osobistej czy słodyczami.
Niechlubni rekordziści podwyżek cen. Tu portfel boli najbardziej
Z raportu badawczego wynika, że koszt modelowego zestawu produktów codziennego użytku rośnie. Największy cenowy cios otrzymaliśmy właśnie na dziale z chemią gospodarczą, która rok do roku podrożała średnio aż o 6,1 proc..
Co jeszcze wyciąga z nas pieniądze?
- Pieczywo zdrożało o 5,3 proc..
- Za słodycze i desery musieliśmy zapłacić o 5,2 proc. więcej.
- Środki higieny osobistej zanotowały wzrost o 5,1 proc..
- Ceny ryb wzrosły o 4,5 proc..
- Wzrosty uderzyły też m.in. w używki (3,6 proc.), mięso (3,4 proc.) oraz produkty sypkie (3,4 proc.).
Skąd ten nagły skok cen detergentów i kosmetyków?
Jak zauważa dr Agnieszka Łopatka, w przypadku takich produktów same surowce to tylko niewielki ułamek ostatecznego kosztu wytworzenia. Płacimy przede wszystkim za energię, koszty pracy, opakowania i logistykę, a te w Polsce pozostają na relatywnie wysokim poziomie. Dodatkowo sieci handlowe najprawdopodobniej wprost przerzucają na nas swoje zwiększone koszty operacyjne. Nie bez znaczenia jest też fakt, że sami producenci środków czystości mogą dziś twardo negocjować ceny z detalistami, widząc swoją rosnącą rentowność, która w pierwszym kwartale tego roku wyniosła średnio 7,1 proc..
Które produkty najmocniej staniały?
Trajektoria emocjonalna paragonu na szczęście ma również swoje jasne punkty. Zdecydowanymi liderami spadków cen są produkty tłuszczowe, które staniały o 14,9 proc.. Bezkonkurencyjnym hitem jest tu masło, którego ceny załamały się aż o 34,9 proc.. Spadły również, choć w o wiele mniejszej skali, ceny nabiału (o 1,2 proc.) oraz dodatków spożywczych (o 0,1 proc.).
Skąd tak drastyczne przeceny na dziale z tłuszczami? Słowo klucz to gigantyczna nadprodukcja. Jak wylicza dr Marek Szymański: Produkcja masła w pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku była o 22 proc. wyższa niż rok wcześniej. Produkcja konfekcjonowanego oleju rzepakowego wzrosła o 16 proc.. Produkcja oleju słonecznikowego wystrzeliła w kosmos, rosnąc aż o 262 proc.. Bez zachęt cenowych producenci nie mieliby najmniejszych szans przekonać nabywców do zakupu tak ogromnych nadwyżek tych towarów.
Kiedy wrócą "stare, dobre ceny"? Eksperci nie mają złudzeń
Wojna dyskontów obniża presję cenową, wspierana przez utrzymujące się w ryzach ceny surowców rolnych oraz wygasanie wcześniejszych szoków kosztowych. Niestety, jeśli liczysz, że koszty codziennego życia wrócą wkrótce do poziomów sprzed kilku lat, musisz przygotować się na rozczarowanie. Jak podkreśla ekspertka, nie ma szans na powrót do dawnych cenników. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla naszych portfeli jest po prostu stabilizacja, ponieważ fundamentalne składowe cen – takie jak koszty pracy, energii oraz wysokie podatki (w tym akcyza) – wciąż pozostają bez zmian.
Powyższe dane opierają się na analizie "Indeks cen w sklepach detalicznych" autorstwa UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Zestawiono w nim blisko 100 tysięcy cen detalicznych zebranych z ponad 45,5 tysiąca sklepów w Polsce , analizując 100 najczęściej wybieranych przez konsumentów produktów codziennego użytku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu