Autopromocja

Więcej chętnych dostanie się na medycynę

lekarz
Wzrost liczby miejsc cieszy, choć lekarski samorząd nie ukrywa, że potrzeba ich jeszcze więcej.ShutterStock
10 kwietnia 2018

Resort zdrowia zwiększa liczbę miejsc na studiach medycznych. A lekarze pytają, jak zatrzymać w kraju absolwentów.


O 276 – w stosunku do obecnego roku akademickiego – wzrośnie liczba miejsc na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w roku przyszłym. Skierowany do konsultacji projekt rozporządzenia zakłada, że limit miejsc wyniesie 9211 – 7816 dla przyszłych lekarzy, a 1395 dla dentystów.

Największy przyrost nastąpi na studiach magisterskich prowadzonych w formie stacjonarnej w języku polskim (na kierunku lekarskim będzie ich o 229 więcej, a na kierunku lekarsko-dentystycznym o 28).

Limity wciąż niewystarczające

Wzrost liczby miejsc cieszy, choć lekarski samorząd nie ukrywa, że potrzeba ich jeszcze więcej.

– Patrząc na strukturę wiekową lekarzy, nie ma wątpliwości, że to zwiększenie jest minimalne – ocenia Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Podobnego zdania jest Łukasz Jankowski, nowo wybrany szef Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie i jeden z liderów protestu rezydentów. – 270 miejsc więcej na prawie 8 tys. to bardziej działanie wizerunkowe niż przynoszące realną korzyść, choć to na pewno krok w dobrym kierunku – przyznaje.

Zwraca przy tym uwagę, że za zwiększeniem naboru nie idzie zwiększenie liczebności kadry, co budzi obawy, że obniży to jakość nauczania. – Już teraz grupy są bardzo liczne – wskazuje.

Zdaniem Macieja Hamankiewicza należy wykorzystać to, że kandydatów na lekarzy wciąż jest więcej niż miejsc na studiach. – I tu pojawia się kwestia studiów prywatnych. Widać, że jest na nie zapotrzebowanie, bo Polacy wyjeżdżają na studia do Czech, na Słowację, do Danii, nawet na Ukrainę. Mamy chętnych gotowych płacić też w kraju. I wreszcie – mamy prywatne szkoły, które chcą kształcić. A więc moglibyśmy znacząco zwiększyć liczbę studentów medycyny, gdyby dać im możliwość uruchamiania studiów medycznych. W Polsce jednak wciąż są one blokowane – podkreśla prezes NRL.

Siedem lat na poprawę warunków

Zwiększanie miejsc na studiach to ważny krok, ale cały czas aktualne pozostaje pytanie, co zrobić, by absolwenci nie chcieli wyjeżdżać z Polski. – W ciągu tych sześciu lat, plus dodatkowy rok na staż, trzeba spowodować, by nie stali się oni narybkiem do pracy za granicą. I tu żadne administracyjne rozwiązania – stypendia, zobowiązania – nie mają sensu. Trzeba zwiększyć atrakcyjność wykonywania zawodu w Polsce, głównie przez zreformowanie kształcenia podyplomowego, lepszą organizację pracy, odbiurokratyzowanie jej i oczywiście zapewnienie adekwatnego wynagrodzenia – mówi Maciej Hamankiewicz.

Zdaniem Łukasza Jankowskiego wśród studentów i młodych lekarzy jest sporo optymizmu po porozumieniu, które zakończyło protest rezydentów. – Ale czy te zmiany zahamują emigrację zarobkową? Zobaczymy. Na pewno płace polskich lekarzy wciąż są nieporównywalne z krajami Europy Zachodniej – przyznaje.

W ubiegłym roku NRL wydała 747 zaświadczeń o postawie etycznej, potrzebnych lekarzom do pracy w innych krajach UE; 139 takich dokumentów odebrali dentyści.

Zarówno młodzi lekarze, jak i samorząd podkreślają też, że potrzebne są zmiany zasad zdobywania kwalifikacji. W zeszłym roku zespół ws. zmian w kształceniu podyplomowym, powołany przez poprzedniego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła, wypracował rozwiązania oczekiwane przez studentów i absolwentów studiów medycznych. Nie zostały one wprowadzone w życie, ale młodzi lekarze liczą, że uda się je wdrożyć, równolegle ze zmianami, które zapisano w porozumieniu kończącym protest.

– W ciągu dwóch tygodni ministerstwo ma powołać zespół ds. nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza. Ma on się przyjrzeć tamtym propozycjom i wprowadzić niektóre z zapisów porozumienia. Będziemy w składzie tego zespołu i zamierzamy nad tym pracować – deklaruje Łukasz Jankowski.

Maciej Hamankiewicz przypomina, że minister Łukasz Szumowski postawił na zupełną reformę systemu kształcenia specjalizacyjnego, egzaminów, obiecał też jawność pytań. – Również egzaminy nostryfikacyjne bez wątpienia muszą ulec zmianie. Nie chodzi o to, żeby ułatwić i wszystkich wpuścić, ale by nie robić utrudnień, które teraz ewidentnie mają miejsce – wskazuje szef NRL.

9211 wyniesie limit miejsc na kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny w roku akademickim 2018/2019

886 zaświadczeń potrzebnych lekarzom i lekarzom dentystom do pracy w krajach UE wydano w 2017 r.

Etap legislacyjny

Projekt w konsultacjach.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.