Chlorochina lekiem na COVID-19? Naukowe zamieszanie wciąż trwa

Wśród ekspertów nie ma zgody, jakie powinny być kryteria oceny skuteczności terapii
leki 1ShutterStock
8 czerwca 2020

W czwartek wycofano z „The Lancet” krytyczny artykuł o środku, który Donald Trump zachwalał jako antidotum na COVID-19.

Lek nazywa się chlorochina i w masowej wyobraźni zagościł po tym, jak lokator Białego Domu uznał go za panaceum na koronawirusa. Przedwcześnie, bo konsensus naukowy w tej sprawie dopiero się wykuwa i towarzyszą zawirowania, jakich świat naukowy jeszcze nie widział. Specyfik został u nas dopuszczony do użycia w przypadku zakażeń wirusem SARS-CoV-2 już 13 marca br., zanim podobne decyzje zapadły w USA i Europie.

Pozostało 95% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.